czwartek, 11 marca 2010

“Dzieci kwiaty”

r95th , prawie jak jakiś symbol baterii…? A to nazwa sklepu z ubrankami nie tylko dla dzieciaków☺. Troche hipisowski styl, gdzies tam nawiązujący w tkaninach do indiańskich motywów. Podoba mi się bardzo i sesja i ubranka i kolory i wszystko, wszystko, wszystko☺



Koniecznie w pierwszej wolnej chwili:) Tutaj

środa, 10 marca 2010

Dziecięce wieszaki

Każdy jeden ma swój urok, bez względu na charakter. Czy to słodki z romantycznego pokoju dziewczynki czy metalowy z pokoju „fascynata” robotami, zawsze są przydatne i coraz częściej używane nie tylko ze względu na swoją funkcjonalność ale także na walory estetyczne, które niewątpliwie posiadają.








Zdjęcia: House Doctor, Skona Hem, ROMP, VT wonen, Cox&Cox, J.Lewis.

wtorek, 9 marca 2010

Miasteczko Mamoko

Książka marca trafila do nas z przypadku i dziękujemy razem z dziewczynkami za takie przypadki☺ Genialna. Zabawna. Rozwojowa. Rysowana. Dziecięca. Kolorowa. Cudna... i mogłabym tak naprawdę długo.... Autorzy tej książeczki to: Aleksandra Mizielińska i Daniel Mizieliński twórcy Hipopotam Studio, gdzie tworzą rzeczy nieprawdopodobne i w nieprawdopodobny sposób je pokazują. Do nich należy też ta książeczka, która przedstawia jeden dzień z życia mieszkańców Mamoko. Mamy więc kilkunastu bohaterów o wdzięcznych imionach (Zofia Ryjek, Zygmunt Kosmiczny, Ada Wygadana...), którzy zaczynają dzień na pierwszej stronie a przez kolejne śledzimy równolegle losy poszczególnych bohaterów. Nie ma w niej tekstu, to książeczka obrazkowa, która pobudza wyobraźnie i ćwiczy spostrzegawczość. Wiele historii, zdarzeń jest widocznych na pierwszy rzut oka inne ciągną się przez kolejne stronice a jeszcze inne nie mają zakończenia.

Nie często udaje mi się, między dziewczynkami podejrzeć sielankowe obrazki ale ich widok leżących na podłodze z tą książeczką i ich przekomarzania i wspólne opowiadania do nich z pewnością należą.


poniedziałek, 8 marca 2010

Łóżeczko i babciny pled...

Wyobraża sobie że obie te rzeczy zostały znalezione gdzieś na strychu. Pudełko to kolekcja House Doctor a same zdjęcia..., niestety nie mam pojęcia skąd je wzięłam?☹ Wszystko piękne, może tylko przemalowałabym łóżeczko na biały kolor a najchętniej to bym zdjęła farbę i zostawiła w naturalnym kolorze. Może a może nie? Miłego poniedziałku.




niedziela, 7 marca 2010

Zara dla dzieci wiosna 2010

No cóż nie bardzo możemy sobie pozwolić na marudzenie w zakresie ubranek dla dzieci bo wyboru wielkiego nie mamy :) Nie mniej jednak jeżeli mam być szczera wszystko w tej kolekcji jest takie jak rok temu, nawet krój spodenek krótkich Nic nie zaskakuje, brakuje mi radosnych etnicznych wzorów, sukienek. Ale cudownie, że są przepiękne, niepraktyczne, muślinowe bluzki (patrz zdjęcie pierwsze, bluzka z kieszeniami mój absolutny numer 1) i spódniczki w kwiatki. Buty pominę milczeniem ale chłopięce bermudy przyjmuję z uśmiechem. Szkoda tylko, że na marce spoczywa ciężar ubrania każdego polskiego dziecka od stóp do głów :)


piątek, 5 marca 2010

Skandynawski pokój chłopca

Kwintesencja stylu skandynawskiego jasno, kolorowo, duża drewna, odrobina Ikea (lampki) a także Rice (chodnik) no i oczywiście mnóstwo rzeczy wygrzebanych gdzieś na starociach. Obowiązkowa babcina narzuta wykonana na szydełku. Przytulnie, kolorowo i z pomysłem.


Taboret jest świetny a mini biureczko urocze.





Zdjęcia z Family living

środa, 3 marca 2010

mini deco

W sobotę rusza pierwszy z 17 odcinków nowego programu mini deco, który jest poświęcony aranżacji pokoików dla dzieci a także nastolatków. W każdym odcinku zapraszam projektanta z którym staramy się nie tylko ładnie ‘zrobić” pokój ale przede wszystkim funkcjonalnie, zmierzając się niejednokrotnie z naszą rzeczywistością i codziennością. I tak, uwierzcie mi zrobienie z jednego pokoju sypialni dla rodzeństwa i rodziców nie należało do najłatwiejszych zadań, albo pracowanie z kolorem, którego prywatnie prawie nie zauważam i omijam szerokim łukiem, a jeden z naszych bohaterów jest nim zafascynowany. Do tego dochodzą wizje rodziców, projektanta, moje no i najważniejszej osoby dziecka. Oj , oj, oj nie jest tak łatwo jak myślałam na początku gdy rozpoczęliśmy realizację. Słowo KOMPROMIS nie schodzi z ust, ale mam nadzieję, ze spełnimy oczekiwania zarówno naszych małych gospodarzy jak i ich rodziców, nie zapominając o tych co przed telewizorami bacznie nas oglądają. Myślę, że możemy pomóc, podpowiedzieć, pokazać możliwości, ciekawe pomysły☺
Zapraszam na program mini deco w każdą sobotę o 13 TV4
(kliknij aby powiększyć).


Jeżeli tylko macie ochotę, komentujcie, wyrażajcie swoją opinie.
Będzie mi niezmiernie miło,
kiedy będziemy mogli wymienić nasze spostrzeżenia.
Dziękuję:)

poniedziałek, 1 marca 2010

Wiosenne ubranka

W naszym sklepach z ubrankami dla dzieciaków nie wiele się dzieje. Na wielu z nich ciągle wiszą plakaty informujące o wyprzedaży a na stronach internetowych w wielu z nich smutno spoglądają świąteczne dekoracje. Sesji wiosennych z udziałem naszych maluchów jak na lekarstwo. Pytam się dlaczego? Od wielu lat się tak pytam samej siebie i ciągle ten stan rzeczy nie jest dla mnie zrozumiały. Czyż mniej przywiązujemy wagę do ubrań naszych dzieci niż przeciętna nie wiem Angielka, Dunka czy Włoszka? Nie sądzę. Przeglądałam ostatnie modowe wydanie Milk i opadło mi wszystko co mogło opaść. Ilość, jakość, styl, pomysł, cudne zdjęcia i oczywiście wszędzie wiosna, cudowna pachnąca, kolorowa i nieziemsko piękna wiosna. A u nas, no cóż miłego dnia, słonce musi nam póki co wystarczyć☺



Wiosenna kolekcja dziecięcych ubranek francuskiej firmy Bonpoint.
Więcej wiosennych inspiracji znajdziecie tu

piątek, 26 lutego 2010

Księga dżungli

Kto jej nie zna...? A jednak w mojej skrzynce kilka dni temu dobry duch wrzucił link, który zaprowadził mnie do wydania tej książki z rysunkami Józefa Wilkonia i... sami zobaczcie. Ja jestem zachwycona ! Realizm i wyrazistość a jednak gdzieś w tym wszystkim miękkość i focus na dzieciaki.






Księga dżungli w tłumaczeniu Andrzeja Polkowskiego
i z ilustracjami Józefa Wilkonia

czwartek, 25 lutego 2010

Z dzieciakami...

...bywa różnie, najczęściej w domu jest tak jakby tajfun przez niego się przewinął. Nie wierze w idealne pokoje, idealny porządek na półkach i nie wierzę w obrazkowe stylizacje. Widzę i wierzę w papierki, kamyczki i paproszki, koraliki nikomu nie przydatne, przewracające się książki na półkach, ściany pomalowane i lego które wbija mi się w stopę. Pewnie dlatego tak bardzo lubię pokazywać uporządkowane, czyste i przejrzyste pokoje dla dzieci, chociaż wiem że nie są „prawdą” i codziennością.




Zdjęcia Jacob Solgren