Świetny jest ten kalendarz w którym nie tyle ważne są daty a raczej aury i zmieniające się pory roku i miesiące, z których każdy niesie za sobą jakieś zmiany i skojarzenia. Właśnie to jest dla małego dziecka początkiem poznania i rozróżniania kolejnych pór roku, miesięcy. Autorka tego „mini” kalendarza to Sarah Jane, która inspiracje czerpie z codzienności z obserwacji swoich dzieci, zabawy z nimi, a także własnego dzieciństwa. Wszystkie prace autorki są w podobnej stylistyce vintage, do której Sarah odwołuje się najczęściej. Zajrzyjcie koniecznie!
poniedziałek, 8 lutego 2010
piątek, 5 lutego 2010
“Creativity before consumption”
Kolejna mama z duszą artystyczna, promotorka koloru I swobody. Nie ograniczająca się do jednej gamy kolorystycznej i pozwalająca sobie i swoim dzieciom na ‘zbieractwo”, fantazje i luz. Emily Henson, projektantka wnętrz I dekoratorka zarówno w pokojach swoich dzieci jak w całym domu kieruje się jedną zasadą, za nim kupisz zastanów się czy nie jesteś w stanie sama tego zrobić, znaleźć na pchlim targu. Sporo tu mebli z Ikea, które jednak zostają naznaczone indywidualnym charakterem projektantki. Zmienia gałki, ubarwia kolorowymi poduchami i ramkami po które zagląda do sklepu Anthropologie. Miłego weekendu☺
Więcej o Emily przeczytać możecie tutaj.
Cały jej dom zobaczyć można w tym miejscu, na stronie projektantki.
Etykiety:
inspiracje,
kolor,
pokój dziecka
środa, 3 lutego 2010
Kuchnie naszych dzieci
O kuchniach dziecięcych jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa. Ciągle gdzieś na nie wpadam wplecione w aranżacje pokoju. Jedne kupione drugie wygospodarowane przez zmyślne mamy. Najfajniejsze w nich jest to, że nie kojarzą się już z wielkimi „klocami” plastikowymi a raczej z prawdziwymi kuchniami trochę w stylu retro a trochę z tymi z tymi spartańskimi w naszych domkach letniskowych. Podobają mi się jedne i drugie, każde z innego powodu. O chociażby pierwsze zdjęcie. Idealna i kuchenka i miejsce w które wpasowała się jak ulał. Albo kuchnia z czerwoną zasłonka w groszki, czyż nie przypomina Wam kuchni naszych babć wypełnionych naczyniami emaliowanymi? Urocze.
Zdjęcia kolejno pochodzą z: Hus & Hem, Home Sweet Home,
Mayalee Dream & Memoris,
Cookie Mag, Ohdehood, Inspace Locations i ponownie Ohdehood.
Etykiety:
inspiracje,
kuchnia dla dzieci,
zabawki
poniedziałek, 1 lutego 2010
Jak w bajce
Zastanawiałam się, gdzie pokazać prace Chris’a Chun’a czy na
Z potrzeby piękna czy na dzieciakach. A ponieważ ostatnio pokazywałam dość ascetyczne kształty i kolory, postanowiłam dziś zaszaleć wiosennie, kolorowo i niesamowicie bajkowo właśnie tu. Klamka zapadła. Cokolwiek inni myślą o jaskrawych barwach, wyrazistych połączeniach dla mnie są one siłą, radością i pełnią życia. To na nie patrząc oddycham głęboko i zastygam w radosnej chwili, one też nadają moim krokom odwagi a myślom jaśniejsze oblicze. Pobudzają wyobraźnie i napawają tęsknotą za egzotycznymi podróżami. Zajrzycie, proszę na stronę artysty a także do jego wirtualnego sklepu. Owszem ceny przyprawiają o zawrót głowy ale czy to jest w ogóle istotne, ważne? Zawsze jeżeli ktoś „musi” może sobie kupić jedną z przepięknych kartek i przypiąć do swojej tablicy „inspiracji” ☺.
Etykiety:
ilustracje,
kolor
czwartek, 28 stycznia 2010
Dlaczego nie?
Kiedyś znalazłam na stronie ELLE DECORATION i włożyłam do „skarbca”. Pierwsze zdjęcie jest tak pozytywne i radosne, że nawet największy mruk się uśmiechnie. A drugie, wpasowało mi się w dzisiejszą aurę☺
Etykiety:
fotografia,
inspiracje
środa, 27 stycznia 2010
Pokój
Jeszcze raz, chociaż na chwilę muszę Was zabrać na bloga Petits Bonheurs. Wiem, że przyzwyczaiłam wszystkich do jasnych przestrzeni ale czasem jestem pod wrażeniem zupełnie innych klimatów, niezależnie od tego czy sama bym chciała je mieć w swoim domu. Pokój syna autorki bloga, dość mocno kojarzy mi się ze szkołą, nawet się zastanawiałam czy oni przypadkiem nie mieszkają w budynku po szkole bo wszędzie jest tak trochę surowo i zachowawczo. I jeszcze tak, jakby czas się tam zatrzymał, nie wiem lata 60, może wcześniej. Ten pokój jest taki mało realny, mało przytulny a jednak przyciąga. Nie zachwyca od pierwszego wejrzenia, nawet mogłabym powiedzieć, że odbieram go negatywnie, ale wracam do niego co trochę i zastanawiam się nad tym co widzę. W pewnym sensie jestem zafascynowana i trudno mi odpowiedzieć sobie samej dlaczego?
Etykiety:
pokój chłopca
niedziela, 24 stycznia 2010
MUJI
Latając za niezbędnym elementem garderoby moich dziewczyn, zauważyłam napis MUJI. Aż podskoczyłam z radości, bo wiele lat temu ścieżki zawiodły mnie na kilka lat do Japonii gdzie z wielką przyjemnością udawałam się do tego sklepu. Wszystkie produkty były białe, czarne, brązowe albo transparentne. Nie pamiętam już dokładnie o co chodziło w koncepcji, ale zdaje się, że założeniem było nie promowanie marki ale produktów o czystej formie, prostych, skromnych i nieskomplikowanych wzorach. Podobno dla Muji projektują różne bardzo znane marki ale są odarte ze swoich nazw i otoczki jaką za sobą niosą. W ten sposób Muji pokazuje, że ważne jest projektowanie, rozwiązanie i sam produkt jego estetyka i wykonanie a nie marka. W swojej ofercie mają bardzo bogaty wybór od kosmetyków, ubrań po meble i artykuły AGD, jednak dziś chciałabym zwrócić Waszą uwagę na zabawki dla dzieciaków, bo jak dla mnie są po prostu świetne.
Etykiety:
drewniane zabawki,
muji
sobota, 23 stycznia 2010
Francuski szyk
Świetne zdjęcia i kolory, zabawa i indywidualne podejście do mody dziecięcej. Klasyka, surowe formy złamane jednak kolorowym akcentem. Spójrzcie na trzewiki, lata 20 XIX wieku?, ciekawe kim jest mama tych dziewczynek, kostiumologiem, fotografem czy projektantką? Cóż dla mnie ta zagadka pozostanie tajemnicą a dla Was być może nie☺.
Zdjęcia pochodzą z bloga, którego bardzo lubię, Petits Bonheurs
Etykiety:
fotografia,
inspiracje,
moda dziecięca
czwartek, 21 stycznia 2010
BUJAKI
Wszystkie małe dzieci uwielbiają się bujać a każda mała dziewczynka marzy o bujanym koniku. Ja do dziś mam do nich słabość, być może dlatego, że nigdy nie miałam szczęścia go posiadać☺. Bujaki to coś więcej niż tylko zabawka. Dobrze działają na zmysł równowagi i są dla dzieciaków przyjemnością, ukojeniem, ukołysaniem. Przedstawiam Wam dziś nowoczesne bujaki, które choć niewiele przypominają formą, tradycyjnego konika na biegunach to jednak funkcję spełniają tą samą. Robię to z tym większą przyjemnością, że w moim wyborze polscy projektanci mają mocnych przedstawicieli, tak trzymać!
Trzy pierwsze na górze – Iwona Kosicka, Polska;
chłopiec siedzi na bujaku firmy 10 GRAIN;
trzy bujaki- projekt Martinez Otero;
wiosenne krzesło – Cambium Studio;
bujak słoń - projekt Łukasz Wysoczyński, Polska;
ptak Dodo projekt Oiva Toikka,
ostatni bujak to oczywiście produkt mojej ulubionej firmy Sirch.
Etykiety:
współczesny design,
Wybór Marty,
zabawki
wtorek, 19 stycznia 2010
Opowieść

Wprawdzie książeczka nie jest polska,
ale jakie to ma znaczenie kiedy ma tak piękne ilustracje.
Kartki te znalazłam na vintage kid’s books,
do którego odsyłam po znane i nie znane historie z naszego dzieciństwa.
Etykiety:
ilustracje,
książki
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































