Tak jak i dla nas jedzenie dla dzieci to nie tylko sprawa pełnego brzuszka to również cała gama doznań pobocznych ale bardzo ważnych dla malucha. Jeśli ktoś ma niejadka w domu to okazuje się ze nie raz ostatnim ratunkiem był miś na dnie miseczki, który to był jedynym powodem dla którego jedzonko z niej ,nie, nie napisze że znikało ale powiedzmy stopniowo malało. Poza tym dziecko to największy odkrywca całego świata, we wszystkim znajdzie coś wspaniałego, istotnego i godnego uwagi. Dlatego warto dbać i zwracać nie tylko na to co podajemy do jedzenia ale jak i na czym, nich rosną nam smakosze esteci.

Takie obrazki to prawdziwa sztuka na co dzień, pobudzi apetyt ale i wyobraźnie nie tylko naszego słodkiego malucha ale bezwątpienia i naszą.
www.potterybarnkids.com

Gdy zaczęłam poszukiwać w polskich sklepach zestawów obiadowych dla najmłodszych okazało się że wybór ich jest znikomy. Wszystkie są ograniczone w formie, kolorze i materiale. Polscy producenci zdawać by się mogło nie posiadają dzieci i nie wysilają się nad projektowaniem miseczek, talerzyków i sztucy, hołdując zasadzie że dziecku i tak wszystko jedno. Ich wizja wzornictwa dziecięcego zatrzymała się w latach 80, te rysunki, te oszczędne kolory….. Rozczarowana tym co znalazłam w naszym rodzimym shoping wordzie ruszyłam na łowy w szerszej cyberprzestrzeni. Efekt poniżej. Dla porównania jednak przedstawiam i to co mają nam do zaoferowania polskie sklepy ( zaczynają sprowadzać troszkę ciekawsze propozycje np. Rörstrand Trebimbi) i polscy producenci (wybieram najładniejsze, straszydeł nie zamieszczamy na tej stronie).

Mothercare tu kupić można przede wszystkim zestawy z ulubieńcami naszych dzieciaków: Peppa, Thomas, Kubuś Puchatek

Trebimbi. Można kupić w Polsce, piękna kolorystyka i oryginalna forma.. Jemy, oko cieszy a rączki ćwiczą sprawność. Prawda że można inaczej.


www.gap.com
