-
Nasi Sponsorzy
Ostatnie komentarze na blogu
Translate
Powered by Google Translate.
Archiwum miesiąca Czerwiec 2009
Lato
Maj i czerwiec to dla mnie zawsze najpiękniejsze dni. Zieleń jest taka soczysta, drzewa kwitną i wszystko jest takie delikatne, świeże i pełne uroku. Dziś kilka zdjęć Pana Jonathon’a Campbell’a jak zwykle znalezione przez przypadek. Zamieszczam je nie tylko dlatego, że są na nich radosne, naturalne dzieciaki, że jest na nich dużo zieleni, przyrody ale przede wszystkim dlatego, że chciałam pokazać jak można fajnie sfotografować nasze dzieci. W takim otoczeniu każde zdjęcie wyjdzie dobrze, nawet to nie ostre. Nie ma się czym przejmować bo to ruch, radość i dobra zabawa. Ja z ostrością zawsze mam przyznaję, problem ale uwielbiam taki ruch zatrzymany na zdjęciu, tą mgiełkę i chwilę, która jest i pstryk już jej nie ma. Miłej zabawy.
Biwak
Jeżeli pogoda odmieni swoje oblicze być może mały biwak dla dzieci dojdzie do skutku. Poza tym fajowskie zdjęcie, przepiękna chwila, dzień, cudowne otoczenie i małe głodomorki. I jak się tu nie uśmiechnąć?
Zdjęcie Johan Ödmann
Tagi: namiot, wolny czas
Zostaw komentarz
Helen Craig
Postanowiłam przybliżyć nie tyle autorów książeczek dla dzieci co ich ilustratorów. W zasadzie bez większego namyślania, wybór dziś padł na ilustratorkę serii książeczek ”Angelina Ballerina” Helen Craig. Postaci znanej już chyba na całym świecie. Lubię tego rodzaju obrazki, jakby malowane od niechcenia, ołówkiem. Ich charakter odpowiada wrażeniu jakby ktoś opowiadał i jednocześnie rysował to, o czym mówi. Sama Halen, chociaż pochodzi z rodziny artystycznie uzdolnionej (ojciec i dziadek zajmowali się scenografią teatralną) raczej nie myślała, żeby w tym kierunku podążać. Zajęła się fotografią a dopiero w wieku 36 lat zrobiła pierwsze ilustracje do książki. Całe szczęcie, bo przygody małej myszki, która chce zostać wielka baletnicą przypadły małym dziewczynką wyjątkowo do gustu. Dla formalności autorką przygód Angeliny jest Katharine Holabird.
Proszę Państwa, w roli głównej Angelina Ballerina.
Więcej niż jedno…
I nie od razu każde swój pokój, co? Kilka zdjęć pokoi dzieci, które mają rodzeństwo. Parę jest naprawdę przepięknych ale też, przyznaję, z niesamowitym potencjałem przestrzennym.
Prawie jak na koloniach, Noce w takim pokoju to niemal
codzienne wyprawy w nieznane. Wszystko tu działa na wyobraźnię.
Już słyszę te niesamowite opowieści o żeglarzach,
podróżnikach i odkrywcach. Zdjęcie z Todhunter Earle
codzienne wyprawy w nieznane. Wszystko tu działa na wyobraźnię.
Już słyszę te niesamowite opowieści o żeglarzach,
podróżnikach i odkrywcach. Zdjęcie z Todhunter Earle
Z pewnością jakiś letni dom nad Oceanem.
Podoba mi się połączenie bieli i rozmytego niebieskiego.
W ogóle mi się tu podoba.
Zdjęcie nie mam pewności ale chyba z Costal Living.
Podoba mi się połączenie bieli i rozmytego niebieskiego.
W ogóle mi się tu podoba.
Zdjęcie nie mam pewności ale chyba z Costal Living.
Poddasze to idealne miejsce do adaptacji na pokój dla dzieci.
Wszelkie kąty i zakamarki mogą tylko ubarwić przestrzeń dzieciaków.
A małe mebelki lepiej się wkomponują w skosy niż duże.
Zdjęcie Shoot Factory.
Wszelkie kąty i zakamarki mogą tylko ubarwić przestrzeń dzieciaków.
A małe mebelki lepiej się wkomponują w skosy niż duże.
Zdjęcie Shoot Factory.
A to już pomysł naprawdę dobry. Koja dla każdego szkraba.
Ustawienie 2 łóżek w pokoju o niewielkich rozmach jest nie lada
wyczynem, a co dopiero mówić o 3. Zdjęcie z Living Etc.
Ustawienie 2 łóżek w pokoju o niewielkich rozmach jest nie lada
wyczynem, a co dopiero mówić o 3. Zdjęcie z Living Etc.
Ogrodowe przyjęcie
Dziś pogoda nie dopisała, ale tak naprawdę każda okazja jest dobra do takich ogrodowych przyjęć. Wiele bym dała żeby mieć ogród, ale nie mam. Organizujemy sobie z dziewczynkami przyjęcia na balkonie, robimy lemoniadę, przekąski i cieszymy się słońcem i rozmową. B uwielbia rozkładać serwetki i obrus, dobierać słomki i kolory talerzyków. P póki co bałagani, rozrzuca i wącha kwiatki.
I właśnie tak jest cudownie. Pomału klaruje nam się pomysł na urodzinowe przyjęcie dla B.
I właśnie tak jest cudownie. Pomału klaruje nam się pomysł na urodzinowe przyjęcie dla B.
Zdjęcie Debi Treloar.
Jeżeli któraś z mam zrobiłaby takie kwiaty dla swoich córek,
jestem pewna, że oniemiałby z zachwytu.
Jeżeli któraś z mam zrobiłaby takie kwiaty dla swoich córek,
jestem pewna, że oniemiałby z zachwytu.
Kolorowe girlandy z bibuły, mnóstwo kwiatów, owoce, lody i lemoniada.
Talerzyki z melaminy lub papierowe,
z którymi jest oczywiście najmniej kłopotu.
Gdzie nie gdzie wiatraki obracające się na wietrze.
Tak nie wiele a tak przyjemnie.
Talerzyki z melaminy lub papierowe,
z którymi jest oczywiście najmniej kłopotu.
Gdzie nie gdzie wiatraki obracające się na wietrze.
Tak nie wiele a tak przyjemnie.
Kolor, motyw przewodni to dodatkowa atrakcja dla dzieciaków.
Oj , no staram się nie zazdrościć ale zazdroszczę.
Zdjęcia wykorzystane do postów pochodzą:
Country Living, Ulrika Ekblom, Marc Scott, Hans Bjurling.
Zdjęcia wykorzystane do postów pochodzą:
Country Living, Ulrika Ekblom, Marc Scott, Hans Bjurling.




































