Ostatnie komentarze na blogu
- agakry o Kids Room Tour. Pokój dla chłopca.
- babielato o Kids Room Tour. Pokój dla chłopca.
- iwona o Ale szafa!
- babielato o Rzecz o Pawiach
- Wojtek o Rzecz o Pawiach
- agakry o Ale szafa!
- olga o Ale szafa!
Archiwum miesiąca Lipiec 2009
Wakacje
Właśnie szukamy kompromisu bo dziewczyn walizka cała jest w zabawkach, no cóż jakoś musimy z tego wybrnąć
.
Do zobaczenia za kilkanaście dni…. Ach no i jeszcze raz chciałam przypomnieć o akcji „książka mojego dzieciństwa
i ulubione książki moich dzieci”, jeżeli macie ochotę to wpisujcie, miło będzie odkryć opowieści których się być może nie zna i wczytać się w nie razem ze swoimi pociechami.
A tym czasem fajnych wakacji, gdziekolwiek by one nie były
.
Tagi: lato, wolny czas
Komentarzy: 3
Mama i córka
Należę do tych osób które lubią ładne „opakowanie”, a więc nie chodzi mi tylko o sam produkt ale też to jak jest on nam zaprezentowany, pokazany. Na swoich stronach pokazuje bardzo dużo różnych rzeczy, jednak najczęściej są one pochodzenia zagranicznego. Nie dlatego, że te rzeczy są jakoś dużo lepsze (tego nie wiem na 100 procent), nawet nie dlatego, że są one ładniejsze, tylko dlatego, że sposób ich przedstawiania wzbudza we mnie zachwyt. Cały zachód opanował sztukę” kupowania”, przyciągania klienta, tylko my jakoś słabo sobie z tym radzimy. No więc chętnie bym sięgnęła po rzeczy rodzimej produkcji, gdyby producent wychylił się i zrobił coś co by przyciągnęło moją uwagę. Ile jest polskich sklepów, które mają świetnie przemyślane i zrobione kampanie reklamowe, ile z nich wydaje katalog a ile stronę, która nie będzie tylko „pustym” estetycznie tworem. No rozpisałam się o tym, a to dlatego, że znowu wpadła mi świetna strona i to nie tylko dla naszych córek ale i dla nas ich mam. Stella Cove, projektuje stroje plażowe dla Matki i córki używając tych samych materiałów i pozostając w tym samym klimacie prostoty, czystości formy i co tu dużo mówić klasy. Jak zwykle wspaniałe zdjęcia, ujęcia, strona którą warto sobie gdzieś zapisać bo jest przyjemna w odbiorze i inspirująca.
Kategoria: inspiracje, moda dziecięca
Tagi: moda dziecięca, ubranka dziecięce, wolny czas
Zostaw komentarz
Mapa (pokój dla ucznia cz.1)
Jak byłam dzieckiem to lato kojarzyło mi się nie tylko z wakacjami i luzem w szerokim znaczeniu tego słowa
, ale także ze zmianami w domu a przede wszystkim w części do mnie należącej. Były to dla mnie niespodzianki i zawsze lubiłam tą nie wiadomą dotyczącą przeobrażeń mieszkania. Ten element na stałe wpisał się w program wakacji po długie, długie lata. Dlatego dzisiejszy post jest z myślą o tych rodzicach, którzy swoim pociechom w okresie ich nieobecności w domu szykują pokój. Miejsce do nauki, być może pierwsze a być może wprowadzają tylko małe zmiany, mające na celu odświeżenie albo podkreślenie zainteresowań naszej pociechy. Życzę dobrej zabawy i kreatywnych pomysłów.
Mapa na ścianę przed biurkiem, pomysł częsty bo dobry.
Zdjęcie Lena Granefelt.
Zdjęcie Lena Granefelt.
Bardzo lubię tego typu mapy z rozmieszczeniem
np. zamieszkania różnych narodów czy gatunków zwierząt
w dodatku lubię też taki charakter „dziecięcych rysunków”.
Zdjęcie ze strony www.muralsforkids.com
Fajny pomysł. Zawsze blaty na długość ściany
wydawały mi się bardzo dobrym rozwiązaniem nie tylko dla rodzeństwa
ale także dla nas ludzi dorosłych. Zdjęcie autorstwa Hans Zeegers
Czemu nie wykorzystać starych map
i stworzyć z nich samemu tapetę? Zdjęcie Tim James.
i stworzyć z nich samemu tapetę? Zdjęcie Tim James.
Żyj kolorowo
Wspaniałe tekstylia i akcesoria nie tylko dla nas ale również dla naszych pociech tworzy duńska projektantka Rie Elise Larsen. W jej kolekcji, pełnej fantastycznej gamie kolorów odnaleźć można rzeczy do ubrania jak i do aranżacji przestrzenia także zabawki dla dzieciaków, które są robione nie tylko z materiałów ale także z papieru. Wszystko jest takie jasne, radosne i świeże. Oprócz projektowania Rie Elise, poświęca dużo miejsca dla swojej drugiej pasji, stylizacji wnętrz. Na jej stronie internetowej znajdziecie dużo inspirujących pomysłów dotyczących łączenia koloru, dekoracji domu, robionych ręcznie zabawek Jest na co popatrzeć i to z dużą przyjemnością. Zapraszam. (Aby powiększyć zdjęcie, wystarczy kliknąć na nie).
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony Rie Elise Larsen.
Szary nie znaczy nijaki
Uwielbiam kolorowe ubranka dla dzieci, kolorowe nadruki, barwne materiały. Totalny miszmasz, który bezkarnie układa się tylko na dzieciakach. W późniejszym wieku to wszystko nabiera już innego wymiaru i nie wszystko uchodzi tak na sucho jak w wieku dziecięcym. Dziś jednak, podobnie jak kilkanaście dni temu kiedy to pokazałam jak pięknym i niedocenianym kolorem jest niebieski , chciałabym się skupić na barwie niezmiernie szlachetnej i bardzo przepięknie odnajdującej się w letnim krajobrazie. Szary, jeden z najbardziej stylowych kolorów, który nie wiem dlaczego w naszym kraju został zepchnięty na margines. Zapomnijmy przez chwilę o tych wszystkich stereotypach i pozwólmy sobie i maluchom na małą odmianę. Ja jestem zachwycona do tego stopnia stylizacją, zdjęciami i ubrankami, że w tym roku na wyprzedażach rozglądałam się tylko za ubrankami dla moich dziewczyn w kolorze niebieskim, szarym i białym. Lato dopiero trwa, jestem pewna że pokaże nam swoje drugie, lepsze oblicze niż do tej pory i będziemy się mogli „obnosić” z tymi kolorami jeszcze w tym roku
. Miłej zabawy i oglądania. Pozdrawiam.
Zakupy dla dziewczynki: Zef (sukienko –tunika),
Douuod (bluzeczka z białą kokardą, bikini),
Kidscase (sukienka w drobne paseczki),
Louis Louise (bluzeczka z białym kwiatkiem i sandałki).
Poster: Babielato
Wszystkie zdjęcia pochodzą z LOFT Design By.
Mnie się to strasznie podoba. Moim dziewczyną też bo one na tym etapie
głównie zwracają uwagę na to żeby luźno było.
To jest dla nich najważniejsze kryterium.
Nie wiem skąd u nich się to wzięło
ale nic nie może być przylegające, opinające.
Dla chłopca: Bellerose (bluzeczka z żółtą naszywką,
szorty w kratkę), Douuod (jasno szare szorty),
Zef (bluza z długim rękawem i bluzeczka z jeleniem). Poster: Babielato
szorty w kratkę), Douuod (jasno szare szorty),
Zef (bluza z długim rękawem i bluzeczka z jeleniem). Poster: Babielato
Bawiłyśmy się wszystkie świetnie ale P,
była wręcz rewelacyjna „teraz ja, ja, ja, ja ”.
Zdjęcia Babielato, sukienki Zara.
była wręcz rewelacyjna „teraz ja, ja, ja, ja ”.
Zdjęcia Babielato, sukienki Zara.
Wszystkie zabawki autorstwa Anne-Claire Petit, o której pisałam tutaj.
Poster: Babielato
Zdjęcia Beatrice Heydiri. Poster: Babielato
Mała galeria
Bardzo proste rozwiązanie na małą galerie w pokoju naszych pociech i chyba nie tylko bo nasza babcia zrobiła sobie taką galerie z pracami dziewczyn w swoim mieszkaniu. Piękna. Cała ściana w przedpokoju obwieszona rysunkami dziewczyn. A one same chodzą dumne jak pawie, że ktoś je tak docenił. Zdjęcia zrobione przez Carl’a Dahlstedt’a.
Suuuuuper! Zdjęcie Daniel Farmer.
Dziecko w domu. Instrukcja.
Wracam czasem, zmęczona i myślę sobie jak fajnie by było gdybym po przyjściu mogłam usiąść i wypić spokojnie herbatę. Ale takie rzeczy prawie nigdy się nie zdarzają, jeszcze nie. Otwieram drzwi i zaczyna się: wpadam na świnkę, która jest ulubioną zabawką Poli, im więcej i głośniej chrumka, tym bardziej moja córka jest zadowolona. W kuchni włażę na lwa i zebrę, które są u wodopoju. Koniki w zlewie właśnie się myją a w sypialni na łóżku jest łódź. I tak w całym mieszkaniu. Nie pomogą tu żadne wspólne sprzątania i uwagi, dziewczyny macie swój pokój zawsze cos wyląduje tam gdzie nie powinno. I tak wpadłam dziś na pomysł, żeby pokazać wnętrza ze śladem bytności naszych pociech. Od kuchni, do przedpokoju, salonu i łazienki. A propos na moim biurku stoi wieża z klocków Lego, miejsca mam jak na lekarstwo, ale nie mogę jej usunąć, bo przecież ta wieża jest dla mnie zrobiona. Pozdrawiam zmęczone mamy
.
Nakazy i zakazy chyba nie mają sensu a poza tym jak one,
tak twórczo bałaganią to spójrzmy na to z innej strony:j
świetnie się bawią, ależ wymyśliły…?! Pomyślmy,
że to w jakiś sposób je kształtuje, pozwala na kreatywność
i nie zabija w nich spontaniczności. Zawsze tak myślę, chociaż
nie raz wszystko we mnie lata z bezsilności. Nerwy schowajmy gdzie tylko
się da, bo to kiedyś minie szybciej niż byśmy sobie tego życzyli. 
W naszej kuchni podobnie jak na tym zdjęciu,
zorganizowaliśmy dziewczynom „kącik kuchenny”.
Mają tam swoją dziecięcą kuchnie i jak zaczynam gotować
to one też zajmują się pichceniem dla swoich lal.
Minus tego jest jednak taki, że pełno pod nogami talerzyków,
kubeczków, plastikowego zabawkowego jedzonka i takie tam różności.
Tu wyraźnie chłopcy zaadoptowali sobie przestrzeń Stylizacja Laurenca Pasquier’a, pokazuje nam że wiele z tych dziecięcych Zdjęcie Angus Fergusson. Abstrahując od wszystkiego, łazienka śliczna ale przyjrzyjcie się, Zdjęcie z Family Living. Powodzenia Bardzo fajnie wykorzystany bok „wyspy” kuchennej (tablica).
Podobnie jak właściciele tego mieszkania uważam,
że lepiej oswoić przestrzeń dla dziecka niż walczyć z wiatrakami.
Zdjęcie z Bolig Magasinet.
i powiększyli pole działania. Zdjęcie Enrique Menossi.
rzeczy ma sporo uroku i nadaje się do tego by nimi udekorować od tak dom.
to te żółciutkie kaczuchy dodają jej uroku ożywiając ją.
Zdjęcie Virginia Macdonald.
.
Kategoria: inspiracje
Zostaw komentarz
Modułowe meble dziecięce
„Robimy wszystko by przetrwało dzieciństwo
i pozostało na dłużej”
i pozostało na dłużej”
Via Toy Box, stworzyła wspaniałą dziecięcą pełną kolorów kolekcje mebli. Projekt nawiązuje do puzzli i jest wymyślony tak aby wraz z potrzebami naszych pociech można było zmieniać poszczególne elementy, które po dodaniu czy odjęciu mogą utworzyć całkiem nową kombinację, zgodnie z oczekiwaniami. Tak więc używając poszczególnych „pudełek” możemy stworzyć szafę, komplet szafek na zabawki, biurko itp. Możemy umeblować cały pokoik dziecięcy od części sypialnianej począwszy a na miejscu do nauki skończywszy. Podoba mi się projekt pod kilkoma względami po pierwsze jest prosty i funkcjonalny, po drugie kolorowy, po trzecie sama mogę stworzyć ze swoimi dziećmi aranżację, po czwarte ma wymiar edukacyjny użycie figur geometrycznych jako okienek do szafek jest pomysłem po prostu świetnym. Po szóste
, ideologia firmy przemawia do mnie, jej proekologiczne nastawienie. Wszystkie wycinane drzewa są selekcjonowane tak aby utrzymać jak w najlepszej kondycji las. Z wyciętych drzew maksymalnie wykorzystuje się wszystkie kawałki drewna, nic nie jest marnowane.
Podstawowe elementy, dzięki którym możemy stworzyć
odpowiednie dla nas miejsce do przechowywania.
Od tych mniejszych Aż po całe meblościanki z charakterem.
odpowiednie dla nas miejsce do przechowywania.
Od tych mniejszych Aż po całe meblościanki z charakterem.
Dodatki, zachowane w klimacie i w kolorystyce pozwola
ubarwić pokój maluchów no i oczywiście nadać mu funkcjonalny wyraz.
ubarwić pokój maluchów no i oczywiście nadać mu funkcjonalny wyraz.
Tagi: kolor, meble dziecięce
Zostaw komentarz
Wodne dzieci
Charles Kingsley w 1862 r. napisał książkę „The Water-Babies, A Fairy Tale for a Land Baby”, która u nas sądząc po moim małym dochodzeniu w internecie, jest w zasadzie nie do zdobycie, podobnie jak film, uwaga…przy produkcji którego strona Polska brała czynny udział. Nie ma i już. Szkoda. Książka opowiada o przygodach chłopca, którego niesłusznie oskarżono o kradzież. Zmuszony do ucieczki wraz ze swoim psem Toby’m skacze do wody i tu się zaczyna cala wspaniała opowieść na pograniczu świata fantazji a rzeczywistości. Książka ta stała się źródłem inspiracji dla Zeny Holloway. Fotografka, współpracująca między innymi z National Geographic, Observer, wspólnie z ilustratorką Heidi Taylor stworzyła fantastyczny cykl zdjęć, pod wspólnym tytułem Water babies, wydany w formie albumu. Jestem zachwycona, chciałabym żeby moje dziewczyny miały ten album.
Wydanie „Wodnych dzieci” z 1912 r.
Zdjęcia oczywiście po kliknięciu powiększają się:).
Wakacyjne czytanie
Moi drodzy, wpisujcie proszę swoje propozycje książek, które warto mieć i czytać dzieciom. Czas wakacji to taki okres w którym chyba wszyscy zwalniamy, nie pędzimy tak, troszkę mniej się dzieje. Mam nadzieje, że właśnie teraz my rodzice znajdziemy więcej czasu na czytanie dzieciakom. Dziś post z takimi propozycjami, które wydają mi się być fascynujące dla dzieci, klasyki znane i lubiane przez nas samych ale także kilka nowych pozycji. „Dzieci z Bullerbyn”, to książka mojego dzieciństwa, pochłonięta niezliczoną ilość razy, ponadczasowa i działająca na moją wyobraźnie z wielka siłą. No właśnie, a wasze książki, jakie książki na was zrobiły wrażenie, które pozostawiły najmocniejszy ślad, do których wrócicie ze swoimi dziećmi? Ciekawa jestem, wpisujcie, zrobimy z tego później fajny post. Pozdrawiam
.
Tagi: książki, wolny czas
Komentarzy: 3



































































