Ostatnie komentarze na blogu
- agakry o Kids Room Tour. Pokój dla chłopca.
- babielato o Kids Room Tour. Pokój dla chłopca.
- iwona o Ale szafa!
- babielato o Rzecz o Pawiach
- Wojtek o Rzecz o Pawiach
- agakry o Ale szafa!
- olga o Ale szafa!
Archiwum miesiąca Sierpień 2009
Małe gotowanie
Temat się wziął z życia i źle odrobionej pracy domowej przeze mnie jako rodzica , który ma wpływ na selekcje i wybór zabawek swoich córek. Staram się źle nie pisać i brzydkich rzeczy nie pokazywać , od ukłon w stronę samej siebie by koszmarków nie oglądać
. Ale , ale do rzeczy. Mam dwie dziewczyny w domu i one ględziły o tej kuchni i ględziły w sumie to B ględziła bo P jeszcze nie składała liter w wyrazy . Przejrzałam ofertę zdawać by się mogło że starannie bo jak widać po tym blogu lubię to robić. No i co postanowiliśmy wspólnymi siłami z babciami zakupić mini kuchnie na minioną gwiazdkę. Mamy kochane no nie napiszę, że to błąd mojego życia, ale mam to szkaradztwo w domu, rozpadające się. Jak zamykamy w tej kuchni jedna szafkę natychmiast wylatują drzwiczki od drugiej i tak w koło Macieju. Co na nią spojrzę to mnie ogarnia krzyk rozpaczy, że nie przymuszona sprowadziłam to „coś” do domu! A przecież jest tyle ślicznych drewnianych estetycznych kolorystycznie, małych kuchenek, które cudownie mogą się wpisać w przestrzeń nie tylko już dziecinnego pokoju ale naszej kuchni dorosłej. Buuuuu. Zobaczcie same, jak fajnie wyglądają.
Żeby zrobić dziecku przyjemność nie trzeba zagracić sobie
od razu mieszkania. Małe ale z pomysłem.
Znalezione na blogu The best from my nest.
Do kupienia na pottery barn kids.
Absolutnie mistrzostwo jak dla mnie. Stylowo i po prostu ładnie!
Zdjęcie znalazłam na blogu a beautiful calamity.
Wszystkie drewniane, wykończone bezpiecznymi
farbami dla naszych pociech. Kolejno do kupienia:
Amazon, Hape Toys i lagulhasbaby.
farbami dla naszych pociech. Kolejno do kupienia:
Amazon, Hape Toys i lagulhasbaby.
Każda część do kupienia oddzielnie
a do tego akcesoria kuchenne i jedzenie.
Wszysko drewniane i zachowane w stylistyce. Znalezione na Plan Toys.
a do tego akcesoria kuchenne i jedzenie.
Wszysko drewniane i zachowane w stylistyce. Znalezione na Plan Toys.
Great:) ! Do kupienia na Great Little.
Szkolny Look
Jestem zachwycam dziecięcymi ubrankami, sama bym najchętniej takie włożyła, szczególnie to co prezentuje Kookai. Ostatnio pobuszowałam na francuskich stronach i nie mogłam uwierzyć jak bardzo bogaty jest tam rynek dziecięcych ubranek, zarówno tych mniejszych jak i większych. Urozmaicony stylowo, kolorystycznie ale i cenowo. Dziś wybrałam te prezentacje które opierają się na klasyce i nie krzyczą kolorystycznie. Nie mniej jednak wydają mi się być fajne i co by nie mówić zupełnie inne od tego co nam proponuje chociażby Smyk. Oczywiście jest tutaj sporo odnośników do mody dorosłej, ale akurat wole to niż jakieś tandetnie upstrzone, gdzie tylko się da spodnie. Poza tym te inspiracje światem dorosłym nie są na tyle duże, żeby mi to przeszkadzało i żebym miała wrażenie przesady. I ostatnia uwaga, idealnie się wpisują w nadchodzące wydarzenie, którym jest rozpoczęcie roku szkolnego:). Pozdrawiam.
(Aby powiększyć zdjęcie, wystarczy kliknąć na nie).
(Aby powiększyć zdjęcie, wystarczy kliknąć na nie).
CzAs Do SzKoŁy
Drodzy rodzice wyobrażam sobie jakie przechodzicie katusze w poszukiwaniu właśnie tego a nie innego tornistra. Dziś przeszukałam cały internet i okazało się że niewiarygodnie trudno jest znależć coś co by spełniało nie tylko nasze wymogi estetyczne ale także i te praktyczne (wygodny, lekki), ba mało tego ma jeszcze wzbudzić zachwyt naszego „urwisa”. Męka straszna a przeciez to jedne z fajniejszych zakupów powinny być, pierwsza szkolna wyprawka, nie chce powiedzieć, że od niej zależy wszystko ale wiele z pewnością tak:). Mam nadzieję, że się upraliście albo jeszcze uporacie z tym wyzwaniem i Wasze pociechy pomaszerują z dumą i z uśmiechem na twarzy i właśnie tego rodzicom pierszoklasitów życzę.
Pierwszy tornister, piórnik i worek na buty , cool szczególnie piórnik
Cały zestaw znaleziony na coqenpate.
Cały zestaw znaleziony na coqenpate.
Już nigdy więcej tłustych plam na zeszytach i rozwalonych
kanapek w tornistrze. Lunch box rzecz którą warto mieć niezależnie
od wieku dziecka. Do kupienia w Blafre , Thetrendy Baby i Perpetualkid.
kanapek w tornistrze. Lunch box rzecz którą warto mieć niezależnie
od wieku dziecka. Do kupienia w Blafre , Thetrendy Baby i Perpetualkid.
Nie mogę zrozumieć dlaczego u nas lepiej się przyjęły nie praktyczne,
jednorazowe torebki foliowe a lunch boxy estetyczne
i niezmiernie funkcjonalne jakoś nie. Te kolorowe pudełeczka nie tylko dla
pierwszoklasisty są do kupienia w sklepie Zpotrzebypiekna.
Wersja „landrynkowa” dla miłośniczek koloru i słodkości. Wdzięczne.
Do kupienia w Pottery Barn Kids.
Album na ścianie
Koniecznie. Ja ten pomysł to już wlokę za sobą przez drugie mieszkanie. Cały czas jestem jego adoratorką. Jak można nie być gdy się patrzy na takie ujęcia.
There is nothing wrong with you….
Mati Rose McDonough z San Francisco, czaruje bo jak inaczej nazwać to co robi w swojej pracowni. Czaruje farbami akrylowymi, materiałami jedwabnymi, kolorowymi papierami w stylu vintage, tworząc z nich niezwykłe kolaże, ilustracje i portrety. Jej prace są pełne pasji i entuzjazmu są opowieścią o przyjaźni i miłości. Zapraszam jest co podziwiać.
Czyż nie jest piękne to zestawienie?
Idealne do pokoju malucha, piękne
i z przesłaniem edukacyjnym jak rozpoznawać gatunki drzew, ptaków.
Miejsce pracy artystki, widać, że praca wre…….:).
Mati Rose McDonough inspiracje znajduje nie tylko w przyrodzie
również w folklorze amerykańskim. Więcej o autorce znaleźć można tutaj
a także na Flickr, gdzie Mati ma swoją stronę ze swoimi pracami
a skąd pochodzą wszystkie zdjęcia użyte do stworzenia tego posta.
Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci
Zostaw komentarz
OTWIERAMY!
Moi Drodzy od dziś zapraszam do sklepu (zpotrzebypiekna.com), który powstał z……, no tak z potrzeby piękna i bez względu na to jak to lakonicznie brzmi, prawda jest taka i już. Nie jednokrotnie przeglądając czasopisma wnętrzarskie, wpadałam w zachwyt nad przedmiotami , które kusiły mnie swoim wyglądem, barwami i fantastycznymi pomysłami. Nie inaczej sprawa się ma z zabawkami, ciągle na coś wpadam i pytam siebie dlaczego tak ograniczony mamy wybór? Pytania, które dostaje na maila świadczą o tym, że nie jestem sama w tych twórczych poszukiwaniach trochę innych rzeczy, zabawek dla swoich dzieciaków. Nie jednokrotnie, umęczona sklepowym chaosem stałam z „czymś” w ręku i zastanawiałam się czy to jest rzeczywiście to co chce dać swoim córkom? Tak czy inaczej wspólnie z J, zdecydowaliśmy jakoś między wierszami, że może spróbujemy stworzyć coś co będzie częścią moich blogów, pozwoli nam na większy wybór, możliwości. Wiem, że nie wszystko jest tak jak sobie to wymyśliłam, ograniczeń jest wiele ale czy ktoś z Was wie, że np. Google za nim otworzył swoją obecną stronę, przez kilka lat obsługiwał nas produktem zastępczym, pisząc i informując nas o tym wprost, że jest to tylko wersja próbna:). Ciągle jeszcze nanosimy poprawki, ciągle jesteśmy w trakcie powiększania naszej oferty. W sumie to i tak, chciałam żeby ten sklep, żył, zmieniał się co trochę może nawet zaskakiwał
. Żeby jakoś już zamknąć to moje „myślowe gadulstwo” to po pierwsze zapraszam, po drugie napiszcie jakie macie uwagi a po trzecie trzymajcie kciuki
. Więcej o sklepie możecie poczytać na blogu „zpotrzebypiekna” gdzie zobaczyć można „look’ naszych producentów a do sklepu zapraszam tutaj. Pozdrawiam
.
Żółw jest miluśki, idealny dla malutkich rączek.
Doctor House, chociaż w większym stopniu swoje produkty
dedykuje nam dorosłym, to jednak nie zapomina
o najmłodszych tworząc dla nich „małą kolekcję”.
Doctor House, chociaż w większym stopniu swoje produkty
dedykuje nam dorosłym, to jednak nie zapomina
o najmłodszych tworząc dla nich „małą kolekcję”.
Dziecięce zabawki w wydaniu Rice.
Jeśli myślicie, że zdołałam opanować szturm
moich dziewczyn na te rzeczy, to się bardzo mylicie
.
Kategoria: pokój dziecka, zabawki
Tagi: House Doctor, kolor, pokój chłopca, prezent, Rice
Zostaw komentarz
Odjechane kokardy
Totalnie zwariowane kokardy ale wyglądają tak wdzięcznie na tych małych główkach, że nie mogłam sobie odpuścić ich prezentacji. Autorka Camille Roman jest projektantką mody bynajmniej nie dla dzieci. Jednak specjalnie na prośbę dziecięcego domu mody Little Fashion Gallery zgodziła się stworzyć odrębną i ekskluzywną linię tych oryginalnych opasek do włosów. Misterny i bardzo artystyczny projekt a to, że niepraktyczny to już inna zupełnie sprawa:).
B „O co to, to takie ładne…” Ja „opaski do włosów, podobają Ci się?” B „Tak”
Ja „nosiłabyś taką”? B „tak”. Więcej propozycji znajdziecie tutaj.
Zara Kids – na jesień i zimę
Już widziałam na jednym z portali te gromy odnoszące się do kolorystyki użytej w najnowszej kolekcji dla dzieciaków. Być może rzeczywiście Zara nie dała nam garści kolorów i możliwości wyboru, ale według mnie jest kilka fajnych propozycji, które widziałam na żywo a które można doskonale ożywić kolorowymi dodatkami. Poza tym taki „dark look” jest nawet fajny pod warunkiem ze się tym pobawimy a nie weźmiemy na serio. Szczerze mówiąc „mała channel” mnie nie przekonuje (żakiet inspirowany słynnym „chanelowskim żakietem” z tkanin bouclé jest jedną z propozycji projektantów Zary) ale rockendrolowy styl z butami z ćwiekami i lekko przetartymi jeansami już tak. Ale to i tak w końcowym etapie nie ma znaczenia co mi się podoba bo moje córy rad słuchają rzadko i za nic mają moje oczy które czasem wychodzą ze zdziwienia
.
Myślcie co chcecie ale nic na to nie poradzę,
że to zestawienie tak mi się podoba.
Ernest Howard Shepard
Nie sądzę, żeby wielu z nas znało to nazwisko i kojarzyło z konkretnym tytułem książki. I nic w tym dziwnego bo jakoś już tak jest że cała sława zostaje w rękach autorów a ilustratorzy pozostają gdzieś w cieniu. Któż z nas nie czytał „Kubusia Puchatka” i „Chatki Puchatka”? Kto z nas nie zna Krzysia, Królika, Prosiaczka czy Maleństwa? Moja starsza córka nawet przez pewien czas, kazała się nazywać Krzysiem a ulubionym jej zajęciem było organizowanie „przygód” wprost z kart tej książki. Ernest Howard Shepard w sumie nie miał wyjścia i musiał zostać artystą. Wywodził się bowiem z rodziny artystycznej (proszę następny obciążony genetycznie, przypominacie sobie Helen Craig) i od najmłodszych lat był ukierunkowany najpierw w kierunku muzycznym a później w plastycznym. W wieku 22 lat po raz pierwszy jego prace zostały pokazane publicznie. W późniejszym okresie został ilustratorem poczytnego tygodnika o charakterze satyrycznym. Zilustrowanie Kubusia Puchatka, Pan Shepard dostał awansem od autora, który nie specjalnie lubił jego styl i miał inny pomysł na ilustracje do tej książeczki dla dzieci. Koniec końców sukces książeczki był ogromny zarówno pod względem literackim jak i ilustracyjnym. Żeby nie przeciągać to dla ciekawostki dodam, że jego córka również została ilustratorką książek i z pod jej ręki wyszła Mary Poppins, do której to książeczki z pewnością tu wrócimy. A dziś zapraszam do Galerii Pana Shepard’a i Kubusia Puchatka.
Ten miś otoczony ramieniem chłopca posłużył za wzór Panu Shepardowi
do stworzenia Puchatka. A Christopher, syn A.A. Milne’a,
autora książki to pierwowzór postaci Krzysia
(chyba nie trudno to zauważyć)?.
Nie tylko Kubuś Puchatek istniał naprawdę.
Zabawkami Christophera była między innymi:
Kangurzyca, Kłapouchy czy Tygrys.
Ta ilustracja zawsze wywołuje u mnie jakiś smutek, nostalgie.
A w ogóle prawda jest taka, że jak czytam tą książeczkę dziewczynkom
to mam gardło ściśnięte przeokropnie a one pytają „co mama co” ?
No właśnie, „co mama, co”?
.
Tak naprawdę dziś ta książeczka wzrusza mnie po stokroć niż dawniej.
Po prostu dziś rozumiem czym jest dzieciństwo,
jaki to wycinek z naszego życia i jak bardzo ale to bardzo jest ulotne.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z BibliOdyssey informacje głównie z Wikipedii.
Gdy pisalam tego posta i szukałam zdjęć zobaczyłam,
że o Kubusiu Puchatku pisała też Raincloud na Art Finds.
Gdy pisalam tego posta i szukałam zdjęć zobaczyłam,
że o Kubusiu Puchatku pisała też Raincloud na Art Finds.
Kolorowo zakręcona mama
Gdy kolor jest największą inspiracja mamy a do tego jeszcze ona jest stylistką i projektantką to chyba nic dziwnego, że wyczarowała taki o to pokój dla swoich córek. Rie Elise Larsen gościła juz na stronach tego bloga, ale wyjątkową przestrzeń jaką stworzyła ta Pani dla swoich córek musiałam pokazać. Kolor i jeszcze raz kolor, jej wielka inspiracja, natchnienie, jest widoczny nie tylko w pracach artystki ale także w jej domu. Sesja piękna.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z BO BEDRE.
Galeria w dziecięcym pokoju
Podoba mi się. Nie dość że świetne są te rysunki to jeszcze nasze dzieci mogą brać czynny udział w akcie tworzenia galerii. Te wspaniałe kolaże składają się z elementów, które są naklejkami do samodzielnego umieszczenia na płycie. Pomocne w tym są nie tylko ręce mamy ale także kontury,
w które należy odpowiednio umieścić stickersy.
Biurko (pokój dla ucznia cz.2)
Zgodnie z obietnicą kolejna porcja naprawdę fajnych pokoików dla „szkolnych dzieci”. Szczególnie dla tych, którym przyjdzie się zmierzyć ze szkołą po raz pierwszy
i pierwsze biurko jest nieodzownym elementem w tym arcyważnym wydarzeniu.:) Powodzenia Wszystkim.
Wiejskie małe, stare stoliczki powracają do łask. Ich przydatność w pokoju
dziecięcym jak widać na poniższych zdjęciach jest duża.
Spokojnie mogą pełnić funkcje pierwszego biurka naszego
pierwszoklasisty. Urocze i modne. Zdjęcie z Easy Living Magazine.

dziecięcym jak widać na poniższych zdjęciach jest duża.
Spokojnie mogą pełnić funkcje pierwszego biurka naszego
pierwszoklasisty. Urocze i modne. Zdjęcie z Easy Living Magazine.

Świetne gdy przestrzeń w pokoju dziecinnym nie pozwala stworzyć
większego miejsca do nauki. Chociaż to niewielki stoliczek
to jednak daje poczucie własnego miejsca do nauki. A na większe
prace domowe zawsze się można przenieść na stół kuchenny albo do
pokoju stołowego (bliskość rodziców w tych momentach wielce przydatna).
Zdjęcie z houzz.
Miejsce do nauki zorganizowane ze starych szkolnych mebli.
Świetny i niebanalny pomysł w stylu vintage. Zdjęcie z Elle Décoration.
Świetny i niebanalny pomysł w stylu vintage. Zdjęcie z Elle Décoration.
Biurko z Ikea, proste i bardzo funkcjonalne. Wydaje mi się, że nie jest już
dostępne. Muszę przyznać, że Ikea ma naprawdę szeroki wybór biurek
nie tylko pojedynczych ale i podwójnych. Poza tym posiada całą gamę
produktów, które pozwolą nam na samodzielne złożenie biurka
według własnego projektu. Zdjęcie Angus Fergusson.
dostępne. Muszę przyznać, że Ikea ma naprawdę szeroki wybór biurek
nie tylko pojedynczych ale i podwójnych. Poza tym posiada całą gamę
produktów, które pozwolą nam na samodzielne złożenie biurka
według własnego projektu. Zdjęcie Angus Fergusson.
Chyba już pisałam, że tego typu biurka są dla mnie najbardziej
funkcjonalne. Lubię długi blat na którym pomieści się komputer
i papiery i przybornik z kredkami. Nie ma może takiej urody
jak stoliki vintage ale z pewnością nie jest zakupem na jeden rok.
Poniżej kolejne wersje tego biurka. Zdjęcie z House To Home.

Tablica magnetyczna, genialny pomysl nie tylko dla ucznia
ale i dla całej rodziny. Super.Zdjęcie Marie Claire Maison.
Polecam tą stronę ze względu na wiele ciekawych rozwiązań,
które możemy przenieść na nasz grunt. Zdjęcie z Pottery Barn Kids.

Zdjęcie z Cookie Mag.
Słodki
Nieprawdopodobnie kolorowy sklep dla dzieciaków z zabawkami vintage. Chciałabym wskoczyć do tych zdjęć
i troszkę pobuszować . Z pewnością znalazłabym tu coś nie tylko dla swoich dziewczyn ale i dla siebie. Jeżeli ktoś zmierza w rejony Barcelony to tutaj znajdziecie adres.
i troszkę pobuszować . Z pewnością znalazłabym tu coś nie tylko dla swoich dziewczyn ale i dla siebie. Jeżeli ktoś zmierza w rejony Barcelony to tutaj znajdziecie adres.
Wszystkie zdjęcia zrobione przez Noemi Jariod.
(kliknij aby powiększyć zdjęcie)
(kliknij aby powiększyć zdjęcie)
I’m going to be………..
Bardzo spodobał mi się pomysł notatników „ I’m going to be…. and this is my plan”. Kto nie chciał z nas zostać gwiazdą rocka, bossem czy po prostu księżniczką gdy był dzieckiem? Być może niektórzy z nas nie pozbyli się tych cudownych marzeń i dalej zapadają w ten cudowny stan? Z tą książeczką – notatnikiem marzenia naszych dzieci nie pozostaną w sferze myśli, czasem wypowiedzianych na głos. Mogą zostać zapisane czy narysowane przez nie same bądź przy pomocy rodziców. W ten o to sposób marzenia pozostaną na zawsze w naszej pamięci i możemy mieć pewność że się nie zagubią. Pomysł ten ma jeszcze dodatkowy atut, który zawsze staram się promować na tym blogu, a mianowicie – należy do tych, które można samemu zrealizować bez większych nakładów i specjalnych zdolności. Wystarczy ładny notatnik i kolorowe litery, które możemy sami wyciąć z szablonu. Poniżej kilka gotowych przykładów.









































































