Archiwum miesiąca Wrzesień 2009

Pip Studio

Za nim przekroczyłam próg studia Rice w nadbrzeżnym magazynie, znalazłam się w korytarzu gdzie od razu zaczęłam dotykać ściany i potrwało to trochę za nim pozwoliłam się od niej odciągnąć. W drodze powrotnej znowu sobie ją musnęłam, popatrzyłam i zapisałam w pamięci:) Chyba większość z nas ma taki odruch dotykania gdy coś mu się podoba. Ja dotykam wszystkiego przelotem, tkaniny, obicia na fotelu, nieskazitelnie gładką porcelanę, ściany pokrytej cudowną tapetą. I dziś od samego rana zajrzałam do zbioru z tapetami i upewniłam się, ze mam kilka zdjęć prezentujących tapety Pip Studio, które według mnie są idealne do pokoju troszkę większych dziewczynek :) (pomyślcie także o sobie drogie mamy:)). Większość tych tapet można kupić tutaj a ich autorem jest między innymi Brian Yates o którym pisałam tutaj. Być może niektórym z Was wydadzą są się one jaskrawe, nazbyt kolorowe nazwijmy po imieniu pstrokate ale widziałam je na żywo i muszę przyznać, ze nie mogłam oderwać od nich wzroku, wrażenie jest dużo większe niż oddają zdjęcia. Najchętniej bym je zdrapała i zabrała z sobą. Zapraszam do galerii.

Imitacje ramek i kolorowej chińskiej porcelany.
Jak to wygląda w pokoju dziewczynek zobaczyć można
tutaj.

Pastele czyli „rozważnie i romantycznie” :)

Odważnie….

Cała kolekcja ma odniesienie do chińskich malowideł , tkanin i kolorów.

I moja ulubiona o której już pisałam na Z potrzeby piękna.

Tagi: , , | Komentarzy: 2

Małe „słodkie” gotowanie

Tak sobie pomyślałam nasłuchując kropel deszczu, że znowu zbliża się ten okres dla nas mam kiedy więcej czasu z dzieciakami spędzać będziemy w domu. Pogoda pewnie da nam w kość a i przedszkolne zarazki wycisną z nas resztę entuzjazmu do wszystkiego. Więc żeby wszystkim humory poprawić i nie pozwolić rozdrażnieniu panoszyć się po pokojach proponuję otworzyć sezon pieczenia muffinów i babeczek . Zabawa przednia z pięknymi papierowymi foremkami, pełnymi kolorów i ciekawych obrazków. Przygotowanie ciasta też jest przygodą w nieznane a umieszczanie go w foremkach sztuką dla małych rączek. Na sam koniec najlepsze, dekorowanie i tutaj wasze dzieciaki mają szansę się wykazać pomysłowością i fantazją a później to już smacznego i równie radosnego sprzątania jak i pieczenia :) .

Zdjęcia wykorzystane do posta pochodzą
Flickr (
Craft & Creativity, Jennifer’s Cozy Cottage ),
Etsy (
Buffet, CupcakeSocial) a także z bardzo apetycznego bloga Cupcake.

Tagi: , , | Komentarzy: 3

Meble dziecięce

faMUNKA to mała manufaktura, która zajmuje się wykonywaniem mebli dziecięcych z drewna korzystająca z prostych, tradycyjnych form. Podoba mi się minimalistyczne podejście i czysta powierzchnia drewna zabezpieczona jedynie woskiem. Dziecięce dodatki zrobią co do nich należy czyli wprowadzą odrobinę chaosu w te spokojne projektyJ Firma powstała na Węgrzech a w chwili obecnej jej siedziba mieści się w Holandii.

Więcej projektów faMUNKA zobaczyć można tutaj.

Kategoria: pokój dziecka | Tagi: , , | Zostaw komentarz

Z wizytą……

Gustavo Aimar, to ilustrator, którego poznałam dzięki Art Finds , gdzie zostały przedstawione jego prace a także pokazane namiary na blog artysty i stronę jego pracowni. Jak nigdy przejrzałam ją od deski do deski i byłam oczarowana. Dziś wracam do tych wspaniałych ilustracji i miejsca w którym powstają i znowu zagubiłam się w czasie przeglądając jego strony, rysunki i zdjęcia. Są fantastyczne, ciepłe i subtelne. Muszę przyznać, że z lubością zaglądałam do pracowni i „szperałam” między pracami, na półkach z książkami. Oglądałam pędzle, farby i rozpoczęte prace. Porzucone kubki i szklanki, wycinki z gazet i narzędzia. Prawie jakbym tam była. Ta wirtualna wycieczka sprawiła mi ogromną radość i chyba nie raz jeszcze tam zajrzę:) Zapraszam.

Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga Gustavo Aimar’a
a także z albumu na
Flickr.
A
tutaj obejrzeć można pracownię artysty.

Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci | 1 komentarz

Promocja

Do 7 października w sklepie Z potrzeby piękna… z powodu nadejścia jesieni wszystkie rzeczy są objęte 10% rabatem Aby uzyskać rabat należy podać kod promocyjny Jesień. Zapraszam serdecznie i życzę udanych zakupów i oczywiście jesieni pełnej słońca i kolorów:).

Zdjęcie Rice

Kategoria: zabawki | Tagi: | Zostaw komentarz

Jesienny piknik

Koniec lata, wyjątkowo łaskawy dla nas. Słońce z wiaterkiem na przemian łaskocze nasze buziaki. B biega wśród liści a P zbiera patyki. Później siadamy i pijemy ciepłą herbatę z naszych kubeczków, spoglądam na ich buzie i całą sobą czuje ich radość. „…wieeesz Pola z tych kasztanów będziemy robić ludziki, wieeeesz? Fajnie będzie wieeesz?”. Jest i będzie:) ….To są takie chwile, które w tym wszystkim co wydaje się być nam mało idealne i przygniatające dają nam siłę i takie strasznie mocne poczucie szczęścia. Wielu kolorów nie tylko tych jesiennych dla wszystkich:).

Stonowane, nostalgiczne kolory jesieni
ożywią dodatki przydatne przy jesiennych spacerach.
1.i 2. Bajecznie kolorowe kubki termiczne
i termosy do kupienia w sklepie
Z potrzeby piękna
3. Pled ze sklepu
Anthropologie.

Tak jakoś się przyjęło u nas, że piknik jest zwykle kojarzony tylko z latem, sama jestem osadzona w stereotypach i czasem musi mnie ktoś puknąć żebym załapała że można inaczej:). Zachęcam do piknikowania wśród szeleszczących liści nawet gdy zrobi się chłodniej, zawsze przecież możemy wziąć termos z ciepłym piciem, kubki termiczne i przytulne koce. Wszystkie zdjęcia pochodzą z Country Living.

Tagi: , , | Zostaw komentarz

Kwieciste tapety

Pokoje córek Helen Schaeder Soderberg (projektantki) są porostu piękne. Z całą pewnością na to ogólne wrażenie ma wpływ wybór tapet do pomieszczeń dziewczynek a także umiejętność odmieniania rzeczy masowej produkcji i nadawania im odmiennego, indywidualnego wyglądu. Do tego staranie dobrane kolorystycznie dodatki i ozdoby wykonane samodzielnie przez mamę. Jak przystało na Szwedów w całym mieszkaniu jest mnóstwo światła, bieli i koloru. To wszystko połączone razem dało fantastyczny efekt końcowy. Popatrzcie sami jak świetnie dobrane tapety potrafią nadać „charakter” przestrzeni. Wszystkie zdjęcia są autorstwa Helen Schaeder Soderberg. (Kliknij aby powiększyć zdjęcia).

Tapety Pip Studio prezentowane były tutaj a kupić je można tu.

Szafa chyba wszystkim znana (Ikea, Hemnes).
Aby odrobinę nadać jej indywidualnego
charakteru Helen część drzwi wykleiła tapetą
w podobnym stylu co ściany (również Pip Studio).

Ptasia, kolorowa ozdoba
wykonana przez mamę dziewczynek samodzielnie.

Przepiękne materiały i przepiękne prace…

Wnęka została wykorzystana do stworzenia kuchenki.
To moje ulubione miejsce w tych pomieszczeniach. Jest takie smaczne:).

Super! Okładki książek są takie piękne.
Chciałabym to mieć, teraz, już! Pomysł według mnie prosty i genialny.

Jeżeli macie ochotę to tutaj możecie obejrzeć między innymi przepiękną sypialnie Helen Schaeder Soderberg z szczególnym uwzględnieniem tapety, które w tym mieszkaniu są zjawiskowo piękne. A o tapecie z mieszkania Helen pisałam wcześniej w poście Flower power na ścianie z tym, że nie miałam wtedy jeszcze pojęcia do kogo te ściany należą :) . Odsyłam również do strony Cookie Magazine gdzie jest przeprowadzony wywiad z tą wielce kreatywna mamą, w którym między innymi mówi o tym, że powinniśmy pozwolić dzieciom tworzyć ich przestrzeń, dać szansę ich własnej kreacji i wypowiedzi, nawet jeżeli miałby to być Pink :) lub Black Wall :) .

Tagi: , , , , | Zostaw komentarz

W poniedziałkowy wieczór

Dobry wieczór. Wróciłam, ale o tym co zastałam w domu to lepiej nie mówić:). I wcale nie jest mi do śmiechu. Energetyczne zdjęcie na dobry początek zdaje się ciężkiego tygodnia. Pozdrawiam serdecznie.

Zeszłoroczna kolekcja jesień – zima j.crew
(kliknij aby powiększyć)

Kategoria: inspiracje, moda dziecięca | Tagi: , , | Zostaw komentarz

Skandynawski styl – Babciny pled

Znamy go wszyscy, chociaż u nas dość mocno zapomniany i chyba jednak niedoceniany kunszt pracy jaki trzeba włożyć by szydełkiem stworzyć takie cudo.Moja wyobraźnia potrafi to ogarnąć ale nigdy, ale to nigdy moje ręce nie podjęłyby się takiego wyczynu:). Babciny pled „blanket crochet” w Skandynawii absolutnie najbardziej znany pled, od wielu lat wykorzystywany w dziecięcym pokoju jako narzuta. Stanowi on bardzo piękny element ozdobny łóżeczka a jego estetyka jest ponadczasowa. To jedna z tych rzeczy, z którą się nie rozstaniemy wraz z osiągnięciem przez nasze dzieci wieku nastoletniego i zmieniających się trendów. Z resztą popatrzcie sami, o to kilka zdjęć z czasopism: Cookie, Family living, Marie Clair Maison Hus&Hem, Hiccupings, Skona Hem. Na każdym z nich w różnej kolorystyce jest ten prześliczny pled, który bardzo przecudownie wpasowuje się w klimat dziecięcych przestrzeni.

Wiele tych produktów to kolekcje Rice.

Wybrałam to zdjęcie specjalnie, żeby pokazać, że ten babciny pled
nawet znajduje swoje miejsce w pokoju nastolatka,
w pokoju w którym burzliwy okres dojrzewania przejawia się
chociażby przez wieszanie trupich czaszek na ścianie:).
Rozwalające jest to zestawienie miękkich, nostalgicznych,
ręcznie robionych kocy z wizualizacją „ciemnej strony nastolatka”:) !! UROCZE!

Mama mi powiedziała, że w latach 70 była taka moda na ręcznie robione
szydełkiem torby, spódnice i wszelkie ozdoby w tym również ten pled:).

„Blanket crochet” można samemu zrobić albo kupić tutaj. Zapraszam.

Kategoria: pokój dziecka | Tagi: , , | Zostaw komentarz

Gdzie jest moja siostra?

Tym razem książka miesiąca zrobiła taka furorę w naszym domu, że postanowiłam o niej napisać kilka słów. „Gdzie jest moja siostra” jest autorstwa Svena Nordqvista, którego z pewnością razem ze swoimi pociechami mieliście okazje poznać przy czytaniu (bądź oglądaniu w telewizji) wspaniałej serii książek o przygodach staruszka Pettson’a i jego kota i Findus’a. Tym razem autor oddaje w nasze ręce książeczkę, w której motywem przewodnim jest poszukiwanie starszej siostry głównego bohatera. Teks tej bajki jest bardzo prosty, wręcz zwyczajny bez żadnych zawiłości, nie zatacza kręgów i chyba mogę tak powiedzieć, nie stanowi sam w sobie fascynującego opowiadania. Natomiast to co jest najpiękniejsze w tej książce to są ilustracje. Bajka dla dzieci, dla ich wyobraźni, dla ich oczu i rączek. Jest przecudna, rysunki są tak barwne i tyle na nich się dzieje że zachęcają dziecko do tworzenia własnej historii obok tej książkowej. Nie wiem ile razy już czytaliśmy ją ale jeszcze większą zagadką jest to ile razy ją oglądaliśmy raz zaśmiewając się a innym razem przecierając oczy ze wzruszenia. Ciągle odkrywamy w niej coś nowego, coś co nas zaskakuje a jednocześnie pobudza naszą wyobraźnie do dalszych opowieści. Tekst w tej książce jest obok obrazów, bo jak powiedział sam autor, ta książka dojrzewała w nim przez 25 lat i najpierw powstały do niej rysunki a dopiero po jakimś czasie Pan Sven zdecydował się dopisać historię . W między czasie stworzył postacie Pettsona i Findusa. Powodem dla którego autor wrócił do swojego projektu po tylu latach były właśnie stworzone przez niego obrazy… ”opowiadają i pochłaniają całą uwagę. Wszystko może się wydarzyć i niczego nie trzeba wyjaśniać. Chciałem stworzyć duże i szczegółowe ilustracje , w które można wejść i pozostać w nich na długo” . tak jak napisałam tekst jest w zasadzie integralna częścią tej książki, same obrazy cieszą oczy i opowiadają przepiękne historie a jakie, to już od Was i Waszych dzieci zależy. Polecam :) .

Chociaż mnie korci to nie pokaże Wam więcej ilustracji.
Myślę sobie, że to będzie prawdziwa przyjemność dla całej rodziny
poznać wszystkie postacie a dodam, że jest ich trochę:)

Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci | Tagi: , | Komentarzy: 5

Suplement

Dzięki tym zdjęciom znalazłam film „Czerwony balonik” i to one spowodowały, że umieściłam go na stronie (nie szło mi jak nie wiem co od strony technicznej, ale przy pomocy J, udało się:)). Autorką tych przepięknie stylizowanych fotek jest Tamara Muth King, specjalistka od wyeksponowania delikatności bez przesadnych stylizacji, bazująca na naturalnym pięknie zarówno u dzieciaków jak i u całkiem dorosłych modeli. Uwielbiam wszystkie jej prace, wszystkie……

Więcej zdjęć z tej sesji a także inne prace autorki do obejrzenia tutaj,
a
tu dla tych co jeszcze nie widzieli film „Czerwony balonik”.

Kategoria: inspiracje, moda dziecięca | Tagi: , , | 1 komentarz

Czerwony balonik

Najpierw zobaczyłam przepiękną sesję fotograficzną, mody dziecięcej inspirowaną filmem „Czerwony balonik” Alberta Lamorisses z 1956 roku. Później zaczęłam grzebać w Internecie i szukać tego filmu, który jak się okazało stał się podstawą do opowiedzenia jeszcze innej historii a mianowicie w roku 2008 został nakręcony film „Podróż czerwonego balonika” . Reżyserem tej poetyckiej opowieści jest Hou Hsiao-hsien z Tajwanu. Film ten powstał na zlecenie Musee d’Orsay, które z okazji swojego dwudziestolecia zaprosiło światowej klasy artystów do zrobienia paryskich projektów. Wśród nich są m.in. Olivier Assayas, Raoul Ruiz, Jim Jarmusch.Oba filmy są przepiękne, bardzo poetyckie i oscylujące na pograniczu dwóch światów, tego dziecięcego w którym marzenia i fantazje są na porządku dziennym i tego całkowicie realnego, naszego świata ludzi dorosłych. To filmy o przyjaźni jej mocy i sile. Udało mi się znaleźć film „Czerwony Balonik”. Historia Pascala poruszyła mnie bardzo. Wzruszający jest ten mały chłopiec z czerwonym balonikiem na tle dawnego Paryża. A cały film jest wprost przepięknie sfotografowany. Każda stop klatka to fantastyczna fotografia , pozbawiona w zasadzie koloru na której jedynym mocnym akcentem kolorystycznym jest czerwony balonik. Dziś chciałabym Was zachęcić do obejrzenia tego filmy, trwa on pół godziny ale z pewnością nie będzie to czas zmarnowany a wręcz przeciwnie, przeniesie on Was do czasów dzieciństwa, Waszych marzeń i zabaw. Może weźmiecie swoje dzieci na kolana i razem obejrzycie? Przecież baloniki zawsze były czymś magicznym dla dzieciaków, zabawką którą upodobały sobie niezwykle, zabawką tajemnicą. Ja również chce moim dziewczynom puścić tę niezwykłą opowieść. Ciekawa jestem ich reakcji, myśli i opowieści po obejrzeniu go. Zapraszam.

Tagi: , | Komentarzy: 3

Humanoid

Tak mi się zdarza , że robiąc zaplanowanego posta nagle okazuje się że wpadłam na cos tak pięknego, że nie chcę z tym czekać chce się tym podzielić i pokazać JUŻ. Tak jest i tym razem. Jestem oczarowana i chociaż z dziećmi to ma niewiele wspólnego to jednak umieszczam ten materiał, bo ten blog też jest dla nas rodziców, mam i wszystkich którzy zwracają uwagę na to co ich otacza. Dziś wpadłam na Humanoid wpadłam i od razu sprawdziłam ich dostępność w Polsce. Oczywiście brak. Ale nie ważne. To co chciałam napisać to przede wszystkim, że ta estetyka nie tylko ubrań ale i całego projektu z kampanią włącznie leży mi najbardziej. Nie krzyczy a przyciąga, subtelnie i czysto. Strona warta odwiedzin i zapisania. Koniecznie.
A dzisiejszego posta też „ekstra” zrobię jutro:) Oj tam.
(Kliknij aby powiększyć zdjęcie).

To jest kampania reklamowa z lata. Jest zachwycająca.
Pastelowa, miękka prosta i na temat:).
Nie pamiętam, żeby ostatnio tak mnie zachwycił sklep z ubraniami.
No może jest jeszcze jeden o którym pisałam
tutaj, jednak w innym
kontekście niż ciuchy. Co o tym sądzicie?
Więcej do obejrzenia na stronie
Humanoid.
Kategoria: inspiracje | Tagi: , , | 1 komentarz

Lubię…..

A niech tam, nawet gdy cukierkowo i różowo absolutnie mi to nie przeszkadza. Zachwyca mnie jasność i świeży wygląd.
A rysunki na tle okna są odjazdowe.

Zdjęcie Bjarni B. Jacobsen, którego więcej prac zobaczyć można tutaj.

Tagi: , , | Zostaw komentarz

Tapety bynajmniej nie na ścianę

Na moim pulpicie najczęściej widnieją zdjęcia moich córek, mam je na co dzień :) , ale czasem uda mi się uchwycić taką chwilę do której sobie wracam codziennie przy włączeniu komputera. Już jakiś czas temu wertując strony w poszukiwaniu ‘czegoś” moje oczy zwróciły uwagę na pewien rysunek, to była taka chwila. Stop i powrót do wcześniejszej czynności. Minął jakiś czas i ja znowu wpadam na te ilustracje, które okazują się być tapetą na pulpit z najnowszej wersji Windows 7. Są po prostu odlotowe i bardzo uniwersalne w swej wymowie. Myślę, że wylądują na nie jednym ekranie u nas, dorosłych ale i na ekranach komputerów naszych dzieciaków nie zależnie od płci bo każdy znajdzie sobie coś fajnego. Niektóre są bajkowe wręcz słodkie inne bardziej graficzne, surrealistyczne jeszcze inne poetyckie z motywem roślinnym. Zapewne ta ich różnorodność wynika z tego, że każda praca została zaprojektowana przez kogoś innego i każdy artysta nadał im swój charakter. Mnie najbardziej spodobała się poniższa tapeta, która okazała się być pracą Kathariny Leuzinger, która znana jest między innymi z tworzenia przepięknych tapet dla dzieci ale już tych klasycznych , na ścianę. A Wam, która się najbardziej podoba? Zapraszam. (Aby powiększyć kliknij obrazek).

Katharina Leuzinger, dla mnie absolutnie nr 1.

Klaus Haapaniemi

Yuko Kondo

Chris Sickles of Red Nose Studios.
Strona warta odwiedzenia, świetne prace,
trochę straszne ale jednak w klimacie bajkowym.

Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci | 1 komentarz