B i P zbierają kamienie, widzą w nich takie rzeczy których ja już dostrzec nie potrafię.
W domu „zarazek” wszyscy jesteśmy do niczego…………………….!
Zdjęcie z Cookie Magazine
B i P zbierają kamienie, widzą w nich takie rzeczy których ja już dostrzec nie potrafię.
W domu „zarazek” wszyscy jesteśmy do niczego…………………….!
U nas też zarazek sie rozpanoszył.Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Dzieki temu ,ze jestem na opiece nad małą L.możemy spędzić ze sobą urocze, twórcze chwile.Kiedy ja maluję, maluje i ona.A dziś (znowu jakiś niesamowity zbieg okoliczności)wykonałyśmy…konika,podobnego do tych z Twojego sklepiku.A co do zbieractwa to mała znosiła całe lato małe żabki. Oczywiście,ze chciała je zatrzymać, za moją namową wynosiła do skalniaka. Jednocześnie w pokoju znajdowałam ślimaki,te w skorupkach.Kamyki znosimy do domu wszyscy:-)
Zosia zbiera śniegulinki (wiecie co to?:), jarzębinki (koniecznie poodrywane, pojedyńcze) i wszystko co ma kształt kuleczek. Jest ich fanką. Kamienie oczywiście też.
No, właśnie ślimaki albo malutkie listki, których ja prawie nie widzę a one muszą wziąć je domu bo zimno. Więc wszędzie leżą patyczki, kamyczki, listki…ale nie mam sumienia im tego wyrzucać…:)
Pani Kasiu, bardzo dziękuję i za odwiedziny i za miłe słowa. Zawsze zapraszam:). Muszę Pani powiedzieć, że nie jest Pani pierwszą osobą, która pyta mnie o te koniki i muszę przyznać, że nie jest łatwo je kupić. Ja sprawdzę przy okazji swoich internetowych "podróży" czy jakiś sklep ma je w swojej ofercie. Można jeszcze sprawdzić eBay najlepiej szwedzki. A swoja drogą od kilku dni mam świetne zdjęcia do wrzucenia na temat koników, moje córki tez mają świra na ich punkcie:). Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich:)
Wszystko – najchetniej, niestety, slimaki bezskorupowe, ktore pozniej sluza do straszniea starszej siostry
DDDDDDDD
Piekny blog:), czytam go juz kilka miesiecy, zagladam tu codziennie. Gratuluje sklepu, mam nadzieje ze wraz z moimi corkami dojdziemy do porozumienia i zrobimy zakpuy:).
Mnie zachwycil pokoj nr1, a szczegolnie ta zagroda z koniami i innymi kopytnymi. Moja starsza corka zbiera drewniane konie, na pewno podpatrzymy ten pomysl. Podoba mi sie tez posciel w dziecinnym pokoju, ktora nie jest infantylna tylko bardzo stylowa-super.
Wracajac do tematu kolekcjonowania, mam pytanie, czy spotkala sie Pani gdzies na stronach z koniami drewnianymi ze Szwecji, dokladnie ze wsi Nusnas, lub chociaz stylizowanych na takie? Dawno temu byly takie w Ikei, ale niestety juz nie ma:(.
Pozdrawiamy goraco z jesiennego Krakowa i nadal podziwiamy. Mama Kasia, Lili i Ola
kamienie, kasztany, szkiełka-kryształki, błyszczące papierki!