Świetne są te murale dla maluchów, które dopiero zapoznają się ze światem zewnętrznym. Łagodna kolorystyka i delikatne rysy postaci zwierzęcych subtelnie spoglądają ze ścian. Przepiękna alternatywa dla tych naszych „Kubusiów”. Autorka tego projektu jest australijska ilustratorka Jane Reiseger, która przenosi swoje prace na ściany kawiarni, sklepów, dziecięcych pokoików, ubarwiając rzeczywistość dość prostymi rysunkami ale bardzo sympatycznymi i wzbudzającymi miłe skojarzenia. Wyjątkowym miejscem w którym można zobaczy również jej prace jest dziecięcy szpital w Melbourne. Myślę sobie, że charakter tych murale jest tak ciepły i kojący, bliski, że z pewnością nie jednemu maluchowi było raźniej gdy zobaczył swoich przyjaciół wokół siebie. Jest jeszcze jeden aspekt, cały pomysł jest prosty i bez żadnych nakładów finansowych i do wykonania przez każdego z nas.
Chyba bym umiała narysować tego słonia,
muszę jutro z dziewczynami spróbować.
Szpital ten jak i inne projekty,
obejrzeć można tutaj na stronie Jane Reiseger.





















No, mnie też się udało:)
Wczoraj przerysowałam wszystkie rysunki zwierzaków. Będę ćwiczyć:) Razem z dzieckiem:)
Wieloryb jest cudny
A tak w ogóle, w szpitalach powinno się dzieciom pozwolić malować po ścianach.
Piękniejszego wieloryba w życiu nie widziałam!!!
Bardzo piękne rysunki. Masz rację. Są proste, wesołe i inspirujące. I chyba ważne, ze mogą zachęcić dzeci do ich przerysowywania. Są naprawdę super!!!
Proste i piękne. I jak dalekie w stylistyce od tych wszystkich disneyowskich kubusiów, princesek i innych "cudowności", którymi masowo ozdabia się ściany pokojów dziecięcych.
Szalenie podoba mi się wieloryb.