Jestem zachwycona! I po raz setny żałuję że nie potrafię szyć, dziergać! Nie wiem czy się nie zapisze jednak na jakiś kurs, Boże jaką bym miała radochę ze zrobienia takich ozób moim córkom samodzielnie. W tym roku już nie zdążę i prawdę mówiąc zaplanowałam cos innego ale w przyszłym? Tak! Bardzo!
środa, 9 grudnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






5 komentarze:
U nas też będą wełniane ozdoby w tym roku:)
To zdecydowanie nasza bajka! Takie ozdoby, kolory - tradycyjne i nieskomplikowane. Proste rzeczy są piękne :) Podobne zawisną również na naszej choince, ale mamy ich zdecydowanie za mało. Jeśli wiesz, gdzie można u nas kupić takie cuda, daj znać proszę!
Pozdrawiam :)
Ewa
To ja idę z Tobą na ten kurs;)
cudne!!! to lubię! muszę zapisać sobie w kalendarzu, żeby zacząć szyć takie zabawki już w przyszłoroczne wakacje... wtedy zdąże na czas!
Ewa, takich śliczności w Polskich sklepach nie widziałam. Owszem jest pare ale to nie jest to co mnie osobiście przekonuje. Jednak nie ten urok i nie ta "lekkość". Jak coś mi wpadnie to dam znać, chociaż czasu ubywa:):)Pozdrawiam
enchocolatte, jesteś szalona!!!!!!!!!
Prześlij komentarz