Latając za niezbędnym elementem garderoby moich dziewczyn, zauważyłam napis MUJI. Aż podskoczyłam z radości, bo wiele lat temu ścieżki zawiodły mnie na kilka lat do Japonii gdzie z wielką przyjemnością udawałam się do tego sklepu. Wszystkie produkty były białe, czarne, brązowe albo transparentne. Nie pamiętam już dokładnie o co chodziło w koncepcji, ale zdaje się, że założeniem było nie promowanie marki ale produktów o czystej formie, prostych, skromnych i nieskomplikowanych wzorach. Podobno dla Muji projektują różne bardzo znane marki ale są odarte ze swoich nazw i otoczki jaką za sobą niosą. W ten sposób Muji pokazuje, że ważne jest projektowanie, rozwiązanie i sam produkt jego estetyka i wykonanie a nie marka. W swojej ofercie mają bardzo bogaty wybór od kosmetyków, ubrań po meble i artykuły AGD, jednak dziś chciałabym zwrócić Waszą uwagę na zabawki dla dzieciaków, bo jak dla mnie są po prostu świetne.
niedziela, 24 stycznia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)






5 komentarze:
Super!A najfajniejsze jest to, że za chwilę otwierają się w Arkadii:))
o nie... mój portfel ma w takim razie pod górkę :D
witam, tak w ogóle. rozgoszczę się, bo pięknie tu!
Cudne proste formy!
nareeszcie coś naturalnego, bez cukierkowatowścielkeżarókowych kolorów, bez kiczowatych ozdobników. naturalne, proste i piękne zarazem!
pozdrawiam,
E.
Rewelacja. Nie mogę się doczekać!
Prześlij komentarz