Pokazywanie najnowszych 13 z 14 postów z archiwum luty 2010. Pokaż starsze posty
Pokazywanie najnowszych 13 z 14 postów z archiwum luty 2010. Pokaż starsze posty

piątek, 26 lutego 2010

Księga dżungli

Kto jej nie zna...? A jednak w mojej skrzynce kilka dni temu dobry duch wrzucił link, który zaprowadził mnie do wydania tej książki z rysunkami Józefa Wilkonia i... sami zobaczcie. Ja jestem zachwycona ! Realizm i wyrazistość a jednak gdzieś w tym wszystkim miękkość i focus na dzieciaki.






Księga dżungli w tłumaczeniu Andrzeja Polkowskiego
i z ilustracjami Józefa Wilkonia

czwartek, 25 lutego 2010

Z dzieciakami...

...bywa różnie, najczęściej w domu jest tak jakby tajfun przez niego się przewinął. Nie wierze w idealne pokoje, idealny porządek na półkach i nie wierzę w obrazkowe stylizacje. Widzę i wierzę w papierki, kamyczki i paproszki, koraliki nikomu nie przydatne, przewracające się książki na półkach, ściany pomalowane i lego które wbija mi się w stopę. Pewnie dlatego tak bardzo lubię pokazywać uporządkowane, czyste i przejrzyste pokoje dla dzieci, chociaż wiem że nie są „prawdą” i codziennością.




Zdjęcia Jacob Solgren

wtorek, 23 lutego 2010

Księżycowa historia

Sesja ta, została wykonana dla Vogue w 2007 r. Autorem tych nieprawdopodobnie pięknych zdjęć jest Kim Kyung Soo. Cudo!!


niedziela, 21 lutego 2010

nie tylko dzieciaki wiosna 2010

Zastanawiam się co napisać, już tak siedzę dłuższą chwilę i pisze i wyrzucam , więc już nie mam zamiaru siedzieć i wyrzucać tylko mam zamiar napisać, że są nie tylko dzieciaki numer 2 wiosenny. Sporo inspiracji, kolorów i wspaniałych zdjęć. Aktywne linki, które pozwolą Wam od razu przenieść się do sklepu i zobaczyć z bliska interesującą Was rzecz. Ciekawe i piękne książki .... Zapraszam, zapraszam, zapraszam....☺(kliknij aby wejść do środka)

piątek, 19 lutego 2010

Żółte łóżeczko

Śliczne jedno i drugie! A jeszcze w pierwszym pokoiku cudna jest lampa i kolor na ścianach a w drugim rozłażąca się podłoga☺ I kto powiedział, ze łóżeczko dla malucha musi być białe bądź naturalne?


Zdjęcia Ohdeedoh




Zdjęcia z DosFamily

czwartek, 18 lutego 2010

Rysunki naszych dzieci

Mój ulubiony „motyw ścienny”, rysunki naszych dzieciaków na ścianie są dla mnie czymś wyjątkowym. U nas w domu wieszamy je w różnych miejscach nie koniecznie tylko u dziewczyn w pokoju. Raz wiszą w kuchni, czasem u nas w sypialni a czasem nad stołem. Przyklejam je na taśmie na ścianie, bez żadnych dodatkowych instalacji (nie wiem czy Wam tez się zdarza, że wbicie gwoździa kończy się katastrofą?) Wymieniam je często, najczęściej gdy same opadną na podłogę. W ogóle muszę się przyznać, ze należę do matek fanatyczek, które zbierają każde „dzieło” swojej pociechy ☺ Ale mam jakieś takie przeświadczenie, że ta naturalna chęć do rysowania za chwilę się skończy i zatrzymuje sobie to, co takie beztroskie, nie wyuczone i bardzo trafnie przedstawione.


Czasami w naszym domu:)
Zdjęcie Agnieszka Kwiatkowska


Z portfolio: Jacob Solgren


Zdjęcie z Family Living

wtorek, 16 lutego 2010

Kaiku

Jak to zwykle bywa inspiracją do tworzenia tych modernistycznych wagonów były dzieci projektantów. Scot i Amy Herbst stworzyli studio KAIKU by móc projektować zabawki i rzeczy dla dzieciaków codziennego użytku i jak najlepszej jakości. Naturalne materiały, wykonanie ręczne brak wykończeń toksycznych, opływowe bezpieczne kształty a przede wszystkim fantastyczny design to główne atuty projektów Scot’a i Amy. Mnie oczywiście najbardziej spodobała się „wariacja” na temat wozu drabiniastego w stylistyce zen ☺ ale łakomym kąskiem jest również wózek na zakupy a także wagonik na zabawki. Ekstra!







Zapraszam na stronę Kaiku.

poniedziałek, 15 lutego 2010

Wiosna

Jeszcze troszkę, ale już bliżej niż dalej. Mam przynajmniej taką nadzieję☺. Na dobry początek dnia urocza kampania reklamowa sklepu dla dzieciaków „Lili Mandarine”. Miłego dnia☺




Więcej zdjęć zobaczyć można tutaj

piątek, 12 lutego 2010

Koktajl energetyzujący

Duża ilość cytryny i limonki wyciśniętej do kieliszka bez dodania cukru, wypite na raz (bez marudzenia mi tu)! No dobra, możecie dodać jedną pomarańczę. Uwaga efekt uboczny, skwaszona mina przez 5 minut ale później to już uśmiech przez cały dzień☺




Zdjęcia pochodzą z jednej z kampanii reklamowej j.crew.

środa, 10 lutego 2010

Półka...

...jest konieczna, niezbędna i niezastąpiona przynajmniej jeżeli chodzi o dziecięce pokoje. Szalenie podobają mi się te, z małymi przegródkami ale także długie i białe (samo mi się napisało☺). W niewielkich pokoikach naszych dzieci, chyba się lepiej sprawdzą niż kolejne dostawiane regały zabierające przecież tak ważną część podłogi przeznaczonej na tory wyścigowe.







Zdjęcia kolejno: Ohdehood, Taverne Agency, Country Living, Cookie Magazine.

poniedziałek, 8 lutego 2010

12 miesięcy

Świetny jest ten kalendarz w którym nie tyle ważne są daty a raczej aury i zmieniające się pory roku i miesiące, z których każdy niesie za sobą jakieś zmiany i skojarzenia. Właśnie to jest dla małego dziecka początkiem poznania i rozróżniania kolejnych pór roku, miesięcy. Autorka tego „mini” kalendarza to Sarah Jane, która inspiracje czerpie z codzienności z obserwacji swoich dzieci, zabawy z nimi, a także własnego dzieciństwa. Wszystkie prace autorki są w podobnej stylistyce vintage, do której Sarah odwołuje się najczęściej. Zajrzyjcie koniecznie!


Sarah Jane swoje prace wystawia tutaj, a tutaj możecie podejrzeć jej blog.

piątek, 5 lutego 2010

“Creativity before consumption”

Kolejna mama z duszą artystyczna, promotorka koloru I swobody. Nie ograniczająca się do jednej gamy kolorystycznej i pozwalająca sobie i swoim dzieciom na ‘zbieractwo”, fantazje i luz. Emily Henson, projektantka wnętrz I dekoratorka zarówno w pokojach swoich dzieci jak w całym domu kieruje się jedną zasadą, za nim kupisz zastanów się czy nie jesteś w stanie sama tego zrobić, znaleźć na pchlim targu. Sporo tu mebli z Ikea, które jednak zostają naznaczone indywidualnym charakterem projektantki. Zmienia gałki, ubarwia kolorowymi poduchami i ramkami po które zagląda do sklepu Anthropologie. Miłego weekendu☺






Więcej o Emily przeczytać możecie tutaj.
Cały jej dom zobaczyć można w tym miejscu, na stronie projektantki.

środa, 3 lutego 2010

Kuchnie naszych dzieci

O kuchniach dziecięcych jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa. Ciągle gdzieś na nie wpadam wplecione w aranżacje pokoju. Jedne kupione drugie wygospodarowane przez zmyślne mamy. Najfajniejsze w nich jest to, że nie kojarzą się już z wielkimi „klocami” plastikowymi a raczej z prawdziwymi kuchniami trochę w stylu retro a trochę z tymi z tymi spartańskimi w naszych domkach letniskowych. Podobają mi się jedne i drugie, każde z innego powodu. O chociażby pierwsze zdjęcie. Idealna i kuchenka i miejsce w które wpasowała się jak ulał. Albo kuchnia z czerwoną zasłonka w groszki, czyż nie przypomina Wam kuchni naszych babć wypełnionych naczyniami emaliowanymi? Urocze.








Zdjęcia kolejno pochodzą z: Hus & Hem, Home Sweet Home,
Mayalee Dream & Memoris,
Cookie Mag, Ohdehood, Inspace Locations i ponownie Ohdehood.