No podoba mi się, ale….

Pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy po zobaczeniu tego pokoiku była: ” ….ooooo ale wzorcowy pokoik z jakiejś pracowni architektonicznej… ” Nic mi nie mówił tytuł ani wpis bo jest po Szwedzku ale na tyle mnie on zaintrygował, że wrzuciłam do podręcznego tłumacza z googla i wszystko stało sie jasne. Pokój należy do dziewczynki, której mama Anne Helgesson jest grafikiem i to ona jest jego pomysłodawczynią. Trzeba przyznać stworzyła miejsce idealnie estetyczne i funkcjonalne. Wspaniałe pod każdym względem! Jednak mam mieszane uczucia patrząc na ten pokój całościowo. Jeśli mam być szczera to pokój ten jest dla mnie za idealny, za piękny i za gładki, wymierzony i stworzony pod linijkę do granic możliwości. Brak w nim luzu, dystansu i radości dziecka a także przedmiotów bez których żaden maluch obejść się nie może! Oczywiście przestrzeń prawdopodobnie została oczyszczona z wszystkiego co miałoby zakłócić odbiór projektu, ale jeżeli rzeczywiście tak, to naprawdę szkoda. Pewnie dlatego moja myśl była taka a nie inna, ale pewnie też dlatego, że rozwiązania które są tu przedstawione i wprowadzone w życie są wspaniałe, bardzo przemyślane i ciekawe. I właśnie to zaważyło, że dziś pokazuję Wam to miejsce. Projekt biurka jest według mnie genialny, sama jestem w tej chwili na etapie myślenia o takim miejscu dla dziewczynek i przyznaję, że długie blaty wzdłużą ściany mają u mnie względy specjalne. Ścienny piórnik, do tego przezroczyste półki z pleksi, chociaż jak dla mnie znacznie ich za mało, tworzą wygodne miejsce do rysowania, zabawy czy nauki.

Pozostawmy miejsce nauki na chwilę w spokoju, wrócę do niego jeszcze pod koniec. Teraz zatrzymajmy się w kuchni córeczki Anne. O tej kuchni już pisaliśmy w poście „minimalistyczne kuchnie” i chyba jest rozpoznawalna nawet jeżeli nie jest zamontowana górna jej część. Tak to DUKTIG, tyle, że cała pomalowana na biało. Ikea to również ta okazała szafka wisząca nad kuchenką a nie jak to zwykle stojąca i zabierająca i tak niewielką przestrzeń jaką mają najmłodsi.

I ostatnia część pokoiku to sypialnia z łóżkiem na kółkach, które dobrze się spisują jeżeli chodzi o utrzymanie pokoju w czystości. Nie tylko przy tym meblu zastosowano ładne kołka ale także przy biurku, gdzie użyto ich do szuflad pod blat. Zarówno łóżeczko, ławka jak i biurko, trudno uwierzyć ale tak jest, zostało zrobione przez tatę, z płyty MDF pomalowanej kilkoma warstwami błyszczącej farby i kilkakrotnie polerowanej drobnym papierem ściernym tak aby uzyskać jak najbardziej gładką i delikatną powierzchnię.

Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania co do realności pokoju jak i samego odbioru tego co na potrzeby małej dziewczynki wymyślono, zaprojektowano i zrobiono. Dla mnie chociaż całość jest za zimna to ma bardzo 3 mocne punkty: pomysł z szafą, z biurkiem i łóżeczkiem.  Pokoik do obejrzenia na blogu Anne Helgesson

Kategoria wpisu: design dla dzieci, pokój dziecka, tagi: , , , . Dodaj do zakładek stały link.

Odpowiedzi: 14 do wpisu No podoba mi się, ale….

  1. Agnieszka napisał(a):

    Witam serdecznie. Przeczytałam zapytanie jednej z Pań, która pyta o półki. Gdyby potrzebowała Pani jeszcze takich półek to śpieszę poinformować, że możemy je wykonać. W dowolnym wymiarze i kształcie, bowiem wszystkie nasze meble wykonywane są na indywidualne zamówienie. Nie chcę, aby mój wpis został potraktowany jako spam marketingowy. Chciałam wyłącznie służyć pomocą. Plexi w Polsce jest materiałem jeszcze stosunkowo mało znanym, a z naszej obecności na rynku zdają sobie sprawę głównie architekci. Na swoim koncie mamy wiele projektów dla dzieci, w tym również np. place zabaw). Dlatego pomyślałam, że nietylkodzieciaki.pl jest miejscem odpowiednim, by się ujawnić. Osoby zainteresowane zapraszam na http://www.meblezplexi.pl. Redaktorom gratuluję pomysłu i kibicuję jego dalszej rozbudowie magazynu oraz strony, które sama często przeglądam. – Agnieszka B.

  2. Patrycja napisał(a):

    Chodzi mi o dużą szafkę – wydaje mi się, że może to być szafka BESTA, ale tak do końca nie jestem pewna, dlatego też zwracam się o pomoc:)

    • babielato napisał(a):

      Oj tego nie wiem ale myslę, ze totez moga byc te kuchenne z gładkimi frontami:):). trzeba by to sprawdzic na miejscu w sklepie.

  3. babielato napisał(a):

    Ale chodzi Pani o tą dużą szafę ??? czyt malutką półeczkę z pleksi?

  4. Patrycja napisał(a):

    Witam,
    przyznam, że pomysł na urządzenie tego pokoju mi odpowiada, chociaż brakuje mi koloru.
    Korzystając z okazji czy mogłaby Pani podpowiedzieć jak nazywa się ta półka, która wisi nad kuchenką. Przekopuję katalog z Ikei i stronę internetową, ale nic nie mogę dopasować.
    Jestem teraz na etapie urządzania pokoju dla dziecka, więc przeglądam archiwalne posty z tego bloga i szukam inspiracji. A tego nie brakuje:) Jestem zachwycona umieszczanymi tutaj zdjęciami wnętrz. Pozdrawiam.

  5. Aga napisał(a):

    no i podłoga zupełnie nie do dziecięcego pokoju, chyba że z ogrzewaniem podłogowym, jestem zwolenniczką podłóg ciepłych, ciagle gubię kapcie i biegam na bosaka, i starszy syn identycznie
    Aga ostatnio napisał(a)…Korale z modeliny – ciąg dalszy

  6. Aga napisał(a):

    mimo że chłodno tu jakoś (jak wszyscy piszą prawdopodobnie na potrzeby sesji fotograficznej), to jednak bardzo mi się podoba ten pokoik, bo jasny, przestronny i wyraźnie podzielony na strefę nauki, zabawy i wypoczynku
    strefa nauki świetnie zorganizowana i oświetlona, ale mnie najbardziej urzekła strafa zabawy, Ikea robi naprawdę świetne zabawki, już planuję taki kącik kuchenny dla mojego siedmiomiesięcznego synka
    No i podobny efekt można osiągnąc niewielkim kosztem
    nie podobają mi się zasłony, choc do projektu zapewne pasują

  7. iwona napisał(a):

    Nawet kredki wszystkie równe i zastrugane do zdjęcia :)))
    Plus za przemyślane oświetlenie.
    iwona ostatnio napisał(a)…NA PAPIERZE AKWARELOWYM

    • babielato napisał(a):

      Zastanawiałam sie czy te lampy można po tej szynie przesuwać? Ale chyba tak?

  8. as napisał(a):

    Jestem na tej pięknej stronie już kolejny raz i wiele zamieszczonych zdjęć mnie zachwyciło i urzekło, ale nie te. Same w sobie są takie…hmm czyste, estetyczne, ale szczerze mówiąc ten pokój mimo, iż pewnie był stworzony myślą o dziecku (chociaż nie mogę oprzeć się wrażeniu, że raczej z myślą o matce) robi wrażenie szpitalnego pokoju do zabaw dla dzieci.
    Serdecznie dziękuje Pani za prowadzenie takich pięknych blogów to dla mnie sposób na oderwanie się od rzeczywistości szarej niejednokrotnie niestety:) Pozdrawiam czytelniczka nie blogerka

  9. ashki napisał(a):

    Pokój jest świetny. Pewnie na co dzień tak nie wygląda, ale wiadomo, że do zdjęć się wszytko chowa. Dużo fajnych rozwiązań i wydaje mi się, że bardzo ciekawie rozwiązana przestrzeń. Może szwedzkie dzieci mają trochę inne poczucie estetyki? A tu jeszcze mama artystka. Dziś mi się ten pokój bardzo podoba, ale małej dziewczynce, które byłam wieki temu chyba by nie przypadł do gustu;)

  10. maddragon napisał(a):

    Jedyne co mi „zgrzyta” w tym projekcie, to podłoga, która w formie błyszczących kafli nadaje wnętrzu charakteru klinicznej czystości. No i rzecz jasna – też mam wrażenie, że pokój sfotografowano przed wkroczeniem do niej właścicielki wraz ekipą zabawek =)

  11. decomarta napisał(a):

    Podoba mi się, choć tak przesadny minimalizm nie jest w moim stylu. Ale! Plus za pomysłowe rozwiązania (szafa, biurko), a także za to, że ściany i meble tworzą jedynie tło dla zabawek i akcesoriów. I przygarnęłabym tacę w serduszka umieszczoną za zlewem :))
    decomarta ostatnio napisał(a)…To już Święta??

  12. agata ma piec napisał(a):

    dobry ten pomysł z piórnikiem, bo my tak mamy papier do rysowania zamontowany jak na zdjęciach, ale zawsze problem z pisakami i kredkami, bo się walają :)
    piękny dom w ogóle, taki jasny :)
    agata ma piec ostatnio napisał(a)…wczoraj o tej porze.