Postscriptum do…

…posta „zielony i czerwony” , który przedstawiał spory pokój dziecka w pewnym mieszkaniu do wynajęcia. Właśnie wpadły mi kolejny zdjęcia przedstawiające ten pokoik i muszę powiedzieć, że jeszcze bardziej mi się spodobał. Kolekcja zarówno narzędzi jak i figurek jest imponująca i naprawdę utrzymana w porządku godnym pozazdroszczenia. Zwracam uwagę też na drabinkę, już kilka razy podobne rozwiązania widziałam w pokoikach maluchów ale również starszych dzieci. Zastanawiam się kto jest takim wielkim kolekcjonerem tych wszystkich drobiazgów, czy młody człowiek czy jednak zakręceni rodzice? Oglądając zdjęcia całego mieszkania dochodzę jednak do wniosku, że rodzice!

Zdjęcia: Family Living, całe mieszkanie można zobaczyć TU.

Kategoria wpisu: pokój dziecka, tagi: , . Dodaj do zakładek stały link.

Odpowiedzi: 2 do wpisu Postscriptum do…

  1. agata ma piec napisał(a):

    już dawno doszłam do wniosku, że dzieciom do pewnego wieku zabawki właściwie w ogóle nie są potrzebne, wystarcza im telefon komórkowy mamy i wszelkiego rodzaju śmieci walające się po domu:)
    jednakże ze swojego dzieciństwa pamiętam różne prawdziwie dezajnerskie zabawki np. cudowna dmuchana wańka wstańka :) ciuszki też mi się w pamięci wyryły ładne i większość z nich mam do dziś:) czyli jednak warto pielęgnować w dzieciach zamiłowanie do pięknego:)))
    agata ma piec ostatnio napisał(a)…vab.

    • babielato napisał(a):

      No tak wystarczyła im drewniana łyzka i obrus, kilka spinaczy do bielizny :):) z czasem jednak dzieciaki staja sie bardziej „wymagające” . Jedna z moch córek reaguje natychmiast na ładną sukienkę a dla drugiej jest to zupełnie obojetne :):), jestem ciekawa jak to sie zmieni w przyszłości?