-
Nasi Sponsorzy
Ostatnie komentarze na blogu
Translate
Powered by Google Translate.
Archiwa kategorii ilustracje i książki dla dzieci
A co na ścianę?
Zdjęcia zwierzaków. Zdecydowanie tak! Nie znam dziecka które by nie było zachwycone zwierzątkami. Kozy, kotki, żaby to wszystko ich pasjonuje, ciekawi i zachwyca. Tym tropem poszła fotografka Sharon Montrose, która otworzyła wirtualna galerie ze reprodukcjami swoich prac przedstawiające zwierzaki bardziej lub mniej domowe. Pomysł świetny i jak się okazuje nie tylko z myślą o ścianach w pokoikach dziecięcych. Po więcej fantastycznych zdjęć i pomysłów zapraszam tutaj do galerii.
Baśnie, Bajki i Legendy
Jeżeli mam być szczera to nie do końca jestem zwolenniczką tych opowieści, historii zwartych w książkach o bardzo minimalistycznym podejściu i oszczędności czy to w słowie czy obrazie, chociaż przyznaję, że jest trochę takich które uwielbiam ale nie wzbudzają we mnie takich emocji jak te, które pamiętam ze swojego dzieciństwa. książki kryły w sobie jakąś tajemnice a chwila przed zaśnięciem kiedy to do czytającej mi mamy mówiłam jeszcze trochę należy do jednych z moich ulubionych wspomnień. Tak o tym sobie pisze bo dziś natrafiłam na ilustracje Arthura Rackhama i zawiodły mnie do wspomnień o książkach a raczej ilustracjach jakie w nich były. No właśnie dziś chyba już nikt tak nie maluje, wszystko stało się takie prostsze, mniej skomplikowane i łatwiej przyswajalne. A Pan Arthur jest dokładnym przeciwieństwem tego co teraz jest proponowane dzieciom. Dla mnie te ilustracje mają niesamowitą moc i bodziec dla wyobraźni, są realistyczne i wzbudzają moją ciekawość a jednocześnie gdy patrzę np. na ilustracje z Alicji w Krainie Czarów, wydają mi się wprost idealne dla atmosfery całej książki. Często jest tak i pewnie się ze mną zgodzicie, ze wracamy do książek dla samych ich ilustracji, ilustracji których dotykamy i tak mocno w nie wpatrujemy jak byśmy chcieli się znaleźć na jednej ze stronic w samym centrum pasjonujących wydarzeń. Ilustracji, które pozwalają odczuwać nam emocje bohaterów. Ich wyrazistość jest tak wielka, że zostają gdzieś na zawsze w naszej pamięci. Tyle ode mnie…natomiast tak bardziej mądrze i z poukładaną treścią o bohaterze dzisiejszego posta możecie poczytać tutaj☺.
To tylko kilka ilustracji z Alicji w Krainie Czarów,
jeżeli chcecie zobaczyć więcej prac Arthur’a Rackham’a
zobaczcie koniecznie stronę Art Renewal Center Museum
Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci
Komentarzy: 3
od sasa do lasa
Czasami nie wiemy co z pewnymi rzeczami zrobić, wydają się nam one dziwne, śmieszne i zupełnie nie potrzebne ale gdzieś jakoś nie chcemy czy też nie potrafimy od tak drastycznie się ich pozbyć. Przypominają nam różne chwile i etapy naszego życia czy naszych maluchów więc gromadzimy, przechowujemy i przekładamy z miejsca na miejsce. Aż pewnego dnia gdy słońce jest za chmurami a wiatr nie pozwala nosa wychylić z za drzwi wpadamy o to na taki pomysł….:)
Każda z tych rzeczy osobno nie wydaje mi się jakimś wielkim marzeniem o…,
ale razem na tej białej ścianie wyglądają fenomenalnie!
Projekt i wykonanie Kari Anne Marstein . więcej prac i pomysłów
Miasteczko Mamoko
Książka marca trafila do nas z przypadku i dziękujemy razem z dziewczynkami za takie przypadki☺ Genialna. Zabawna. Rozwojowa. Rysowana. Dziecięca. Kolorowa. Cudna… i mogłabym tak naprawdę długo…. Autorzy tej książeczki to: Aleksandra Mizielińska i Daniel Mizieliński twórcy Hipopotam Studio, gdzie tworzą rzeczy nieprawdopodobne i w nieprawdopodobny sposób je pokazują. Do nich należy też ta książeczka, która przedstawia jeden dzień z życia mieszkańców Mamoko. Mamy więc kilkunastu bohaterów o wdzięcznych imionach (Zofia Ryjek, Zygmunt Kosmiczny, Ada Wygadana…), którzy zaczynają dzień na pierwszej stronie a przez kolejne śledzimy równolegle losy poszczególnych bohaterów. Nie ma w niej tekstu, to książeczka obrazkowa, która pobudza wyobraźnie i ćwiczy spostrzegawczość. Wiele historii, zdarzeń jest widocznych na pierwszy rzut oka inne ciągną się przez kolejne stronice a jeszcze inne nie mają zakończenia.
Nie często udaje mi się, między dziewczynkami podejrzeć sielankowe obrazki ale ich widok leżących na podłodze z tą książeczką i ich przekomarzania i wspólne opowiadania do nich z pewnością należą.
Księga dżungli
Kto jej nie zna…? A jednak w mojej skrzynce kilka dni temu dobry duch wrzucił link, który zaprowadził mnie do wydania tej książki z rysunkami Józefa Wilkonia i… sami zobaczcie. Ja jestem zachwycona ! Realizm i wyrazistość a jednak gdzieś w tym wszystkim miękkość i focus na dzieciaki.

Księga dżungli w tłumaczeniu Andrzeja Polkowskiego
i z ilustracjami Józefa Wilkonia
12 miesięcy
Świetny jest ten kalendarz w którym nie tyle ważne są daty a raczej aury i zmieniające się pory roku i miesiące, z których każdy niesie za sobą jakieś zmiany i skojarzenia. Właśnie to jest dla małego dziecka początkiem poznania i rozróżniania kolejnych pór roku, miesięcy. Autorka tego „mini” kalendarza to Sarah Jane, która inspiracje czerpie z codzienności z obserwacji swoich dzieci, zabawy z nimi, a także własnego dzieciństwa. Wszystkie prace autorki są w podobnej stylistyce vintage, do której Sarah odwołuje się najczęściej. Zajrzyjcie koniecznie!
Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci
Zostaw komentarz
Jak w bajce
Zastanawiałam się, gdzie pokazać prace Chris’a Chun’a czy na
Z potrzeby piękna czy na dzieciakach. A ponieważ ostatnio pokazywałam dość ascetyczne kształty i kolory, postanowiłam dziś zaszaleć wiosennie, kolorowo i niesamowicie bajkowo właśnie tu. Klamka zapadła. Cokolwiek inni myślą o jaskrawych barwach, wyrazistych połączeniach dla mnie są one siłą, radością i pełnią życia. To na nie patrząc oddycham głęboko i zastygam w radosnej chwili, one też nadają moim krokom odwagi a myślom jaśniejsze oblicze. Pobudzają wyobraźnie i napawają tęsknotą za egzotycznymi podróżami. Zajrzycie, proszę na stronę artysty a także do jego wirtualnego sklepu. Owszem ceny przyprawiają o zawrót głowy ale czy to jest w ogóle istotne, ważne? Zawsze jeżeli ktoś „musi” może sobie kupić jedną z przepięknych kartek i przypiąć do swojej tablicy „inspiracji” ☺.
Opowieść

Wprawdzie książeczka nie jest polska,
ale jakie to ma znaczenie kiedy ma tak piękne ilustracje.
Kartki te znalazłam na vintage kid’s books,
do którego odsyłam po znane i nie znane historie z naszego dzieciństwa.
MAŁY KSIĄŻE
Próbowałam coś napisać, ale wszystko co napisałam wydało mi się takie banalne…Nie potrafię o niej napisać, po prostu nie potrafię a jest to jedna z ważniejszych dla mnie książek…Ale bardzo to bardzo chciałam Wam przypomnieć te obrazki i kilka prawd o przyjaźni, miłości i życiu, macie je jeszcze, pamiętacie o nich…? (łzy mi lecą przeokropnie, ciurkiem).
Wszelkie ciekawostki na temat tej książeczki i jego autora znajdziecie tu.
Antoine de Saint Exupery „Mały Książe”
Pan Bałwan
Dzisiaj rano w moim komputerze pojawił się bałwan, pierwszy tej zimy i mam nadzieję, że nie ostatni.
Prace Paoli Zakimi możesz zobaczyć tutaj i tutaj.
Poza tym myślę, że Was zaskoczy bo nie tylko tworzy ilustracje ale i lalki!
Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci
1 komentarz
Zauroczenie
Akwarele zawsze mnie przyciągały, sama nazwa jest piękna mogłabym się tak nazywać:) Prowadzenie bloga jakkolwiek to brzmi otworzyło mi oczy na wiele rzeczy, dało dostęp do tego co do tej pory było gdzieś poza mną, nauczyło ze każdy ma wybór i czy nam się on podoba czy nie powinniśmy go szanować. Dzięki swoim blogom robie to co zawsze było blisko moich zainteresowań ale nie potrafiłam się w tym poruszać. Dzięki nim poznałam tylu fantastycznych, przyjaznych i interesujących ludzi, że chętnie bym zorganizowała cudowne, kolorowe party, na które zaprosiłabym wszystkie te osoby …. Rozmarzyłam się ale naprawdę jest tak miło …no właśnie gadu gadu a dziś chciałam pokazać prace Oli, która znowu jakimś dziwnym przypadkiem znalazła bloga Z potrzeby piekna i zostawiła komentarz a ja z kolei weszłam na jej stronę i zobaczyłam ….…akwarele… śliczne. Nie wiem Olu co porabiasz ale być może powinnaś pomyśleć o bajkach dla dzieci ze swoimi pracami. Urzekły mnie! A jeszcze do tego filcowe koniki… Mam nadzieję, że Kasia, mama Oli i Lili przeczyta dzisiejszy wpis i zobaczy te cuda ze swoimi córeczkami:) Wszystkich serdecznie pozdrawiam. (kliknij aby powiększyć).
Prace Oli do obejrzenia tutaj.
Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci
Komentarzy: 8
Murale dla najmłodszych
Świetne są te murale dla maluchów, które dopiero zapoznają się ze światem zewnętrznym. Łagodna kolorystyka i delikatne rysy postaci zwierzęcych subtelnie spoglądają ze ścian. Przepiękna alternatywa dla tych naszych „Kubusiów”. Autorka tego projektu jest australijska ilustratorka Jane Reiseger, która przenosi swoje prace na ściany kawiarni, sklepów, dziecięcych pokoików, ubarwiając rzeczywistość dość prostymi rysunkami ale bardzo sympatycznymi i wzbudzającymi miłe skojarzenia. Wyjątkowym miejscem w którym można zobaczy również jej prace jest dziecięcy szpital w Melbourne. Myślę sobie, że charakter tych murale jest tak ciepły i kojący, bliski, że z pewnością nie jednemu maluchowi było raźniej gdy zobaczył swoich przyjaciół wokół siebie. Jest jeszcze jeden aspekt, cały pomysł jest prosty i bez żadnych nakładów finansowych i do wykonania przez każdego z nas.
Chyba bym umiała narysować tego słonia,
muszę jutro z dziewczynami spróbować.
Szpital ten jak i inne projekty,
obejrzeć można tutaj na stronie Jane Reiseger.
Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci, inspiracje
Komentarzy: 6
MUMINKI
Tove Jansson fińska malarka i pisarka jest autorką tych wspaniałych stworków, które od 60 lat są ulubieńcami dzieciaków na całym świecie. Nie wszyscy jednak wiedzą, że pierwsze historyjki o nich Tove Jansson napisała w 1939 r. i że Muminki jeszcze nie były Muminkami tylko trollami. Pierwsza opowieść została wydana w 1945 r. i nosiła tytuł „Małe trolle i wielka powódź” a w 1948 wydano zbiór opowiadań o znanym nam tytule „ W dolinie Muminków”, które to przyniosły autorce wielki rozgłos i sławę. Powstały kolejne zbiory aż do 1970 roku kiedy to ukazał się ostatni tomik „Dolina Muminków w listopadzie”. Pamiętać należy , że Muminki bawiły czytelników nie tylko w postaci książeczek ale także w postaci komiksów, które w latach 1953 – 1974 najpierw autorka a później jej brat rysowali dla największego dziennika na świecie „Evening News”. O ile Tove Jansson stworzyła Muminki o tyle jej brat Lars Jansson sprawował pieczę nad wykorzystywaniem wizerunku Muminkow w prasie, telewizji czy w kinie. To dzięki jego inicjatywie powstał np. serial rysunkowy i to dzięki jego staraniom Muminki zeszły z kart książek do świata realnego i kręcą się w nim do dziś. Dziś pieczę nad całym dobytkiem Muminków sprawuje córka Larsa i to ona jest spadkobierczynią i opiekunką stworzeń, które mieszkają chyba w każdym domu.
Moja ulubiona postać Włóczykij. Przychodzi i odchodzi kiedy chce.
Symbol wolności.
Symbol wolności.
Tutaj znalazłam artykuł Macieja Nowaka Kreyera
z bardzo fajnymi informacjami o Muminkach i ich autorce.
z bardzo fajnymi informacjami o Muminkach i ich autorce.
Z wizytą……
Gustavo Aimar, to ilustrator, którego poznałam dzięki Art Finds , gdzie zostały przedstawione jego prace a także pokazane namiary na blog artysty i stronę jego pracowni. Jak nigdy przejrzałam ją od deski do deski i byłam oczarowana. Dziś wracam do tych wspaniałych ilustracji i miejsca w którym powstają i znowu zagubiłam się w czasie przeglądając jego strony, rysunki i zdjęcia. Są fantastyczne, ciepłe i subtelne. Muszę przyznać, że z lubością zaglądałam do pracowni i „szperałam” między pracami, na półkach z książkami. Oglądałam pędzle, farby i rozpoczęte prace. Porzucone kubki i szklanki, wycinki z gazet i narzędzia. Prawie jakbym tam była. Ta wirtualna wycieczka sprawiła mi ogromną radość i chyba nie raz jeszcze tam zajrzę:) Zapraszam.
Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga Gustavo Aimar’a
a także z albumu na Flickr.
A tutaj obejrzeć można pracownię artysty.
Kategoria: ilustracje i książki dla dzieci
1 komentarz
Gdzie jest moja siostra?
Tym razem książka miesiąca zrobiła taka furorę w naszym domu, że postanowiłam o niej napisać kilka słów. „Gdzie jest moja siostra” jest autorstwa Svena Nordqvista, którego z pewnością razem ze swoimi pociechami mieliście okazje poznać przy czytaniu (bądź oglądaniu w telewizji) wspaniałej serii książek o przygodach staruszka Pettson’a i jego kota i Findus’a. Tym razem autor oddaje w nasze ręce książeczkę, w której motywem przewodnim jest poszukiwanie starszej siostry głównego bohatera. Teks tej bajki jest bardzo prosty, wręcz zwyczajny bez żadnych zawiłości, nie zatacza kręgów i chyba mogę tak powiedzieć, nie stanowi sam w sobie fascynującego opowiadania. Natomiast to co jest najpiękniejsze w tej książce to są ilustracje. Bajka dla dzieci, dla ich wyobraźni, dla ich oczu i rączek. Jest przecudna, rysunki są tak barwne i tyle na nich się dzieje że zachęcają dziecko do tworzenia własnej historii obok tej książkowej. Nie wiem ile razy już czytaliśmy ją ale jeszcze większą zagadką jest to ile razy ją oglądaliśmy raz zaśmiewając się a innym razem przecierając oczy ze wzruszenia. Ciągle odkrywamy w niej coś nowego, coś co nas zaskakuje a jednocześnie pobudza naszą wyobraźnie do dalszych opowieści. Tekst w tej książce jest obok obrazów, bo jak powiedział sam autor, ta książka dojrzewała w nim przez 25 lat i najpierw powstały do niej rysunki a dopiero po jakimś czasie Pan Sven zdecydował się dopisać historię . W między czasie stworzył postacie Pettsona i Findusa. Powodem dla którego autor wrócił do swojego projektu po tylu latach były właśnie stworzone przez niego obrazy… ”opowiadają i pochłaniają całą uwagę. Wszystko może się wydarzyć i niczego nie trzeba wyjaśniać. Chciałem stworzyć duże i szczegółowe ilustracje , w które można wejść i pozostać w nich na długo” . tak jak napisałam tekst jest w zasadzie integralna częścią tej książki, same obrazy cieszą oczy i opowiadają przepiękne historie a jakie, to już od Was i Waszych dzieci zależy. Polecam
.
Chociaż mnie korci to nie pokaże Wam więcej ilustracji.
Myślę sobie, że to będzie prawdziwa przyjemność dla całej rodziny
poznać wszystkie postacie a dodam, że jest ich trochę:)











































































